To nie koniec rajdu deweloperów

  • Michał Błasiński
opublikowano: 14-06-2013, 00:00

Analitycy, którzy śledzą branżę deweloperską, są zgodni: w tym roku notowania jeszcze pójdą w górę. Ich zdaniem, dołek jest już za nami

W trakcie trwającej fali wzrostowej na GPW szczególnie wyróżnia się deweloperka. Subindeks WIG-Deweloperzy odbił od dna i znajduje się najwyżej od początku 2012 r. Zapytaliśmy analityków o przyczynę zwyżek oraz perspektywy na przyszłość. Okazuje się, że są powody do optymizmu.

Zasłużone odbicie

Specjaliści biur maklerskich jednym głosem mówią, że otoczenie jest bardziej przyjazne, a fundamenty makroekonomiczne dla branży się poprawiły. — Niskie stopy procentowe oznaczają tańszą obsługę zadłużenia oraz większą dostępność kredytów dla potencjalnych klientów. Deweloperom z segmentu komercyjnego pomaga także osłabienie złotego — mówi Michał Sztabler, analityk Trigon DM. Wtóruje mu Krzysztof Pado z DM BDM. Według niego odbicie notowań deweloperów jest uzasadnione i dołek jest już za nami.

— Trudno wyrokować, jak będą zachowywały się spółki w krótkim terminie. Wydaje mi się jednak, że na koniec roku indeks WIG-Deweloperzy będzie wyżej niż teraz. Po drodze może pojawić się lekka korekta, ale to naturalne po tak dynamicznych zwyżkach. Jestem optymistą, ponieważ otoczenie dla branży jest coraz lepsze — zapewnia Krzysztof Pado, analityk DM BDM.

Również zdaniem Macieja Wewiórskiego z DM IDMSA, to co najgorsze, deweloperka ma już za sobą. Specjalista przypomina, że po wygaśnięciu programu Rodzina na swoim rynek spodziewał się spadku sprzedaży mieszkań o 20-30 proc. w ujęciu rocznym — tymczasem spadki są tylko jednocyfrowe. Analityk dodaje, że w przyszłym roku ruszy program Mieszkanie dla Młodych, który powinien wspierać popyt na mieszkania.

— Część deweloperów już raportuje, że rośnie udział mieszkań sprzedawanych za gotówkę. Na razie nie odnotowaliśmy wzmożonej sprzedaży kredytów hipotecznych, ale widać wycofywanie depozytów bankowych — mówi ekspert DM IDMSA.

Jest potencjał

W ostatnich tygodniach najbardziej drożały akcje Polnordu i Ganta, czyli spółek, które w przeszłości zostały silnie zdołowane. Adrian Kyrcz z DM BZ WBK podkreśla jednak, że inwestowanie w te podmioty wiąże się z dużym ryzykiem. Analityk zwraca uwagę, że w obydwu przypadkach zmalało ryzyko związane ze zdolnością rolowania bieżącego zadłużenia, i dlatego rynek na nowo obdarzył te firmy zaufaniem.

Zdaniem Piotra Zybały z DI BRE, najbardziej zadłużone spółki, jak JW Construction oraz wspomniany Polnord mają spory potencjał, ponieważ w największym stopniu odczują rekordowo niskie stopy procentowe.

— Nadzieje inwestorów są rozbudzone. Obydwie spółki dostały od rynku duży kredyt zaufania i teraz będą musiały go spłacać — dodaje specjalista DI BRE.

Również Maciej Wewiórski z DM IDMSA zwraca uwagę na firmę Józefa Wojciechowskiego.

— W gronie deweloperów mieszkaniowych postawiłbym na JW Construction. W przypadku poprawy koniunktury w firmie drzemie ogromny potencjał. Rynkowa wycena jest atrakcyjna. Wskaźnik cena do wartości księgowej wynosi tylko 0,5 — przypomina analityk DM IDMSA. Spośród deweloperów komercyjnych uwagę Macieja Wewiórskiego przykuwa GTC. — Spółka ma w planach dwie ciekawe inwestycje w Warszawie: galerie na Wilanowie i Białołęce. Po sprzedaży Galerii Jurajskiej spadnie zadłużenie i poprawi się sytuacja płynnościowa — uzasadnia specjalista DM IDMSA. Michał Sztabler, ekspert Trigon DM przyjrzał się kondycji spółki z portfela Leszka Czarneckiego. Jego zdaniem, nadal warto zainteresować się papierami LC Corp.

— Jest to przykład dewelopera, który działa zarówno w segmencie mieszkaniowym, jak i komercyjnym. Spółka ma solidne fundamenty: na koniec I kwartału posiadała w kasie 167 mln zł gotówki, a dług wynosił 465 mln zł (z czego tylko 20 mln zł zapada w ciągu 12 miesięcy). Dominuje zadłużenie długoterminowe, a aktywa systematycznie pracują na jego spłatę — tłumaczy analityk Trigon DM. Specjalista dodaje, że pomimo ostatnich zwyżek wciąż atrakcyjnie wygląda relacja ceny do wartości księgowej, która dla LC Corp wynosi około 0,6.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michał Błasiński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu