To początek erozji euro?

Marek Rogalski
opublikowano: 11-12-2009, 00:00

Od kilku tygodni przedstawiciele naszego resortu finansów próbują za wszelką cenę udowodnić, iż nie trzeba obawiać się naruszenia konstytucyjnego progu 55 proc. długu publicznego do PKB. I trudno liczyć, aby ten temat szybko spadł z wokandy. Tymczasem Grecy od dawna nie robią nic, aby zreformować finanse publiczne. Efekt tego jest taki, iż deficyt budżetu może w tym roku sięgnąć 12,7 proc. PKB, a dług publiczny przekroczyć 100 proc. i w najbliższych dwóch latach sięgnąć 135 proc. PKB. Tyle że Grecja jest w strefie euro i tylko z tego powodu nie grozi jej potężne finansowe trzęsienie ziemi.

Można jednak postawić pytanie, co to za porozumienia zostały kiedyś zawarte (kryteria z Maastricht), skoro wielu dawno już o nich zapomniało (zwłaszcza gdy chodzi o kryterium długu publicznego). W rezultacie może warto wskazać, iż długoterminowa siła europejskiej waluty staje pod znakiem zapytania. Bo co, jeżeli w ślad za Grecją problemy będą mieć inne kraje? A kolejka zaczyna się ustawiać. W ostatnich dniach rating obniżono nie tylko Grekom, zasugerowano to też Hiszpanom przez zmianę perspektywy na negatywną. W drodze mogą być także: Irlandia, Portugalia, Włochy… Wielkim znakiem zapytania jest Wielka Brytania, która nie jest wprawdzie w strefie euro, ale grozi jej obniżka ratingu w 2010 r., jeżeli rządowi nie uda się ograniczyć nadmiernych wydatków budżetowych.

Na szczęście (i nieszczęście) największym dłużnikiem świata są USA i także im należałoby w końcu obniżyć oceny. Wszyscy płyną więc na jednej tratwie, która zaczyna jednak przeciekać. Potencjalne problemy eurostrefy będą jednak testem wzajemnego zaufania i solidarności. Czy bogatsze kraje będą chciały wesprzeć biedniejsze, a ci, co mają problemy, nie zaczną nadużywać czyjejś pomocy? Noblista Milton Friedman powiedział kiedyś, iż nie wierzy w długoterminowy sukces strefy euro. Oby był złym prorokiem. Bo nie ma co liczyć na to, że nasz złoty na tym nie ucierpi.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Rogalski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu