"To tylko krótkoterminowe odbicie"

Piotr Kaczmarek, analityk DM BDM
opublikowano: 2011-11-29 08:56

Rynek nie dał mi argumentów do zmiany nastawienia nakreślonego pod koniec ubiegłego tygodnia – po wczorajszej sesji więcej wskazuje na to, że mamy tylko krótkoterminowe odbicie wyprzedanych rynków akcji, nie początek większego ruchu w górę - mówi Piotr Kaczmarek, analityk DM BDM.

Pod koniec ubiegłego tygodnia można było spodziewać się korekty wzrostowej na rynkach akcji związanej z rosnącym krótkoterminowym wyprzedaniem, lecz myślę, że mało kto oczekiwał aż tak dobrego początku tygodnia na światowych parkietach.

Spektakularnie wyglądały niemiecki DAX i francuski CAC40, które przez całą sesję powoli zdobywały kolejne poziomy cenowe w mini euforii i ostatecznie zakończyły dzień na ponad 4% plusach. Świetnie spisały się też indeksy amerykańskie, a na tym tle skromnie, choć również pozytywnie zachowała się GPW z indeksem WIG20 rosnącym o 2,2%.

Skala wzrostów jest dla mnie aż nazbyt duża i inwestorzy powinni pamiętać o tym, że tak mocne zwyżki częściej mają miejsce w bessie niż w hossie, lecz ogólna wymowa wczorajszej sesji jest oczywiście pozytywna i daje nadzieję na kontynuację wzrostów przez kilka następnych dni pod warunkiem spadku zmienności.

Niestety zawiódł wczoraj dużo ważniejszy element układanki rynkowej, czyli rentowności europejskich obligacji, przede wszystkim włoskich. Te nie tylko nie potrafiły spaść
poniżej 7% w przypadku 10 letnich papierów, lecz dodatkowo w końcówce sesji urosły świadcząc o tym, że poprawę na rynkach akcji inwestorzy na rynku długu wykorzystują do skracania pozycji.

Jeśli rynek obligacji szybko nie zacznie wysyłać pozytywnych sygnałów w postaci wyraźnego spadku rentowności, aktualne odbicie na giełdach bardzo szybko może przemienić się w równie gwałtowną wyprzedaż.

Rynek nie dał mi argumentów do zmiany nastawienia nakreślonego pod koniec ubiegłego tygodnia – po wczorajszej sesji więcej wskazuje na to, że mamy tylko krótkoterminowe odbicie wyprzedanych rynków akcji, nie początek większego ruchu w górę.