Tomasz Iwan: Sukcesem będzie wyjście z grupy

PAP
opublikowano: 2008-06-03 10:06

Wyjście z grupy będzie sukcesem naszej reprezentacji - uważa Tomasz Iwan, były piłkarz reprezentacji Polski, przed zbliżającymi się piłkarskimi mistrzostwami Euro 2008: "Trzeba mierzyć siły na zamiary" - podkreślił Iwan.

Według 40-krotnego reprezentanta Polski, sam awans do Euro-2008 jest już sporym sukcesem biało-czerwonych. "Przed eliminacjami mało kto wierzył w awans. Dlatego wyjście z grupy będzie sukcesem naszej reprezentacji. Trzeba mierzyć siły na zamiary; mamy trudnych rywali w grupie - powiedział PAP Iwan.

Jego zdaniem, źle się stało, że w inauguracji turnieju Polacy spotykają się z Niemcami, uważanymi za jednych z faworytów. - Ewentualne niepowodzenie może źle wpłynąć na postawę w następnych meczach. Kolejne spotkanie gramy z Austrią, a to przecież gospodarze mistrzostw, którym zwykle pomagają ściany i kibice. A niemal zawsze gospodarze turniejów wychodzą z grupy - zauważył Iwan.

Iwan dobrze zna austriacki futbol. Przez cztery sezony występował w tamtejszej Bundeslidze; w Austrii Wiedeń i Admirze Wacker Moedling. - Znam jeszcze kilku zawodników, którzy są obecnie w kadrze Austrii. Nawet niedawno dzwonił do mnie Roland Linz i żartował, że "szykuje się" na Polskę - poinformował piłkarz.

"Austriacki futbol można chyba trochę porównać do niemieckiego, tyle że w gorszym wydaniu. Jest też agresywny, dużo się biega, tylko w przeciwieństwie do niemieckiego, gorzej jest z techniką. Ale dla Polski to jednak niewygodny rywal - ocenił.

Były piłkarz m.in. Feyenoordu Rotterdam i PSV Eindhoven bardzo wysoko ocenia pracę selekcjonera Leo Beenhakkera. - Choć na przestrzeni ostatnich lat mieliśmy, moim zdaniem, większy potencjał, to jednak potrafił z tych zawodników zbudować zespół, który tworzy monolit. Powołania były, moim zdaniem, słuszne. Beenhakker przebywał na zgrupowaniu z tymi chłopakami i widział, kto i w jakiej jest formie. Podczas ogłaszania nominacji nie było takich kontrowersji, jakie miały miejsce w przeszłości przy okazji mistrzostw świata - dodał Iwan.

Do Austrii wybiera się jako jeden z ekspertów stacji Polsat, która transmitować będzie mistrzostwa. - Nie wiem dokładnie, jakie mecze obejrzę. Być może zostanę poproszony o przygotowanie materiałów o Holendrach z racji tego, że przez wiele lat tam grałem - przyznał Iwan.

Właśnie za Holandię, oprócz Polski, Iwan będzie trzymał mocno kciuki. - Od wielu lat kibicuję Holendrom. Jest to reprezentacja, która ma dobry skład, wychodzi z grupy, ale czegoś jej zawsze brakuje. Czasami były to konflikty wewnątrz zespołu, podziały na kolorowych i białych. Teraz tego już nie ma. Skład był budowany od dłuższego czasu, piłkarze holenderscy grają w bardzo dobrych klubach. Chyba jedynym ich problemem może być nadmiar gwiazd - stwierdził Iwan.