Torfarm, toruński dystrybutor leków, ogłosił we wtorek wezwanie na ponad 45 proc. akcji Prospera, warszawskiego konkurenta, którego przejmie od Tadeusza Wesołowskiego.
Cena jaką postanowił zaoferować hurtownik – 8,34 zł za papier - jest nieco
wyższa od przewidywań analityków i rynku, ale i tak nie satysfakcjonuje
Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych (SII), które uważa, że drobnych
akcjonariuszy Prospera potraktowano nie fair.
- Warunki wezwania są słabe i
nieuczciwe. Uważamy, że cena powinna być ustalona na zupełnie innym poziomie, co
potwierdzają prawnicy. W ciągu dwóch dni prześlemy w tej sprawie pismo do
Komisji Nadzoru Finansowego (KNF). Rozważymy również drogę sądową – mówi Piotr
Cieślak, wiceprezes SII.
Groźny precedens
Przypomnijmy, że stowarzyszenie
oprotestowało pierwszą deklarację Torfarmu (złożoną wraz z ujawnieniem
szczegółów umowy z rodziną Wesołowskich), z której wynikało, że za akcje
Prospera toruńska firma zaoferuje inwestorom w wezwaniu tylko po około 5 zł.
Zastrzeżenia SII budzi fakt, że znaczący pakiet akcji spółki przechodzi na
własność Torfarmu (pośrednio - poprzez fundację FTP kontrolowaną przez
Wesołowskich) na zupełnie innych warunkach. Cena walorów Prospera wynikająca z
przejęcia FTP wynosi aż 23 zł. Zdaniem stowarzyszenia ta cena powinna być
uwzględniona przy ustalaniu warunków wezwania.
SII walczy już w podobnej
sprawie. Chodzi o przejęcie Zakładów Elektroniki Górniczej przez ZZM, spółkę z
grupy Kopeksu.
- Jeśli KNF kolejny raz zgodzi się na takie praktyki, będzie to furtka i zachęta dla innych inwestorów. Nie możemy na to pozwolić. Dlatego w sprawie ZEG wkrótce wystąpimy do sądu. W zależności od przebiegu tej sprawy zdecydujemy, czy podobną procedurę wszcząć w przypadku Prospera – dodaje Piotr Cieślak.
Lepiej od prognoz
Mimo negatywnej opinii SII, zdaniem
analityków, wezwanie raczej się powiedzie.
- Oferta Torfarmu jest z pewnością
godna rozważenia. Spodziewałem się, że cena będzie nieco niższa. Biorąc pod
uwagę historyczne wyniki Prospera, można uznać, że inwestor drogo płaci za akcje
warszawskiej spółki, która w 2008 r. miała zaledwie 1 mln zł zysku netto. Z
drugiej strony, połączenie dystrybutorów daje prostą synergię, która szybko
powinna podnieść wartość skupowanych akcji. Jednak na miejscu drobnych
akcjonariuszy na lepszą ofertę Torfarmu raczej bym nie liczył – komentuje
Przemysław Sawala-Uryasz, analityk Unicredit CAIB.
Odpowiedź na wezwanie doradza też Tomasz Sokołowski, analityk BZ WBK.
- Sądzę, że Prosper po uzyskaniu synergii będzie warty więcej niż obecnie
oferuje Torfarm – bliżej ceny zapłaconej w transakcji pośredniej. Przypuszczam
jednak, że większość inwestorów odpowie na wezwanie, a to oznacza, że
akcjonariusze, którzy zdecydują się nie sprzedawać Prospera, ryzykują przymusowy
wykup na gorszych warunkach, gdy Torfarm przekroczy 90-proc. udział w kapitale
warszawskiego hurtownika – mówi Tomasz Sokołowski.