Torfarm nie rozpieścił drobnych inwestorów

Kamil Zatoński
17-04-2009, 00:00

Kurs Prospera mocno spadł po ogłoszeniu warunków przejęcia firmy przez giełdowego konkurenta

Toruńska spółka zaoferuje w wezwaniu na akcje Prospera tylko 5 zł za akcję. Tylko, bo biorąc pod uwagę gwałtowny wzrost kursu na sesji, przed którą "PB" podał, że mariaż obu dystrybutorów farmaceutyków to kwestia dni, drobni gracze liczyli na dużo więcej. Tymczasem Torfarm jest skłonny zapłacić tylko tyle, ile wymagają przepisy prawa. Nic więc dziwnego, że wczoraj inwestorzy pozbywali się papierów Prospera, a jego kurs spadł o 7,5 proc. do 6,8 zł.

Dziesięć dni temu pisaliśmy, że Torfarm nie będzie z pewnością chciał przepłacać, nie dysponuje bowiem dużą gotówką (15 mln zł na koniec roku), a jego zadłużenie jest całkiem spore (relacja długu netto do wyniku EBITDA wynosi 3,9). Na dodatek Prosper na tle konkurentów odstaje pod względem rentowności, również jest dość mocno zadłużony (dług netto do EBITDA 5,2), co daje doskonałe alibi do zaproponowania ceny, która nie będzie dawać premii wobec kursu z GPW. Kolejnym jest ostatnia wycena fundamentalna analityków Millennium DM. W raporcie ze stycznia oszacowali oni wartość papierów Prospera na 4,80 zł.

Nie należy przy tym liczyć na jakąkolwiek poprawę oferty, czyli podniesienie ceny w wezwaniu. Akcje Prospera, znajdujące się pośrednio i bezpośrednio w rękach Tadeusza Wesołowskiego, są uprzywilejowane co do głosu (za co wypłacono sowitą premię). Torfarm — jak się okazało — dysponował od pewnego czasu pakietem 1 mln akcji, stanowiących 14,8 proc. kapitału zakładowego i dających 4,8 proc. głosów. Do objęcia pełnej kontroli nad konkurentem wystarczą mu już te akcje, które na podstawie odrębnej umowy nabędzie od podmiotu kontrolowanego przez rodzinę Wesołowskich. Dodatkowo ma pewność, że odpowiedzą oni na wezwanie, co w sumie da 67,1 proc. wszystkich wyemitowanych walorów i blisko 85-procentowy udział w głosach. Część pozostałych graczy też zapewne odda akcje w wezwaniu. Inni mogą poczekać na rezultaty działań, jakie nowy właściciel zamierza podjąć w Prosperze. Cel (nie wskazano, kiedy zostanie osiągnięty) to m.in. podniesienie o 1 pkt proc. marży brutto ze sprzedaży z obecnego, dość niskiego na tle branży, poziomu 6 proc. Torfarm liczy też na osiągnięcie korzyści skali, a w sumie efekty synergii mają dać łącznie 15 mln zł rocznie.

Z punktu widzenia akcjonariuszy Torfarmu (jego kurs wzrósł wczoraj symbolicznie), warunki transakcji wydają się umiarkowanie korzystne. Porównanie wskaźników potwierdza 15-25-procentowe dyskonto dla akcji Prospera, uzasadnione wspomnianą niższą rentownością tej spółki. Co jednak ciekawe, dyskonta nie ma, jeśli wziąć pod uwagę relację EV/EBITDA. To wynika ze średniej prognoz biur maklerskich. Jako ciekawostkę dla tych, którzy dużą wagę przywiązują do wskaźnika cena do wartości księgowej, można podać, że dla tej transakcji wynosi on 0,35 (dla ceny 5 zł za wszystkie akcje) lub 0,74, jeśli uwzględnić także premię za kontrolę. Majątek firmy, wyceniony według wartości w księgach, można więc, jak widać, kupić ze sporym dyskontem.

Jaki będzie bilans gotówkowy po transakcji? Jeśli odliczyć kwotę, która wróciła do spółki dzięki objęciu nowych akcji przez FTP Foundation (26,3 mln zł), przejęcie Prospera oznaczać będzie wypływ z Torfarmu maksymalnie 42 mln zł (plus ewentualny bonus, wypłacony w 2013 r.). Jeśli na wezwanie odpowie tylko Tadeusz i Ewa Wesołowscy, kwota ta będzie o 11 mln zł niższa. Toruńska spółka sfinansuje transakcję, zwiększając zadłużenie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Torfarm nie rozpieścił drobnych inwestorów