Towarzysz gadżet

Piotr Lipiński
opublikowano: 2011-12-02 00:00

Czy jest coś lepszego od Internetu? Podobno Facebook

Niedawno znajoma powiedziała, że nie ma konta na Facebooku.

– To skąd wiesz, co robią twoje dzieci? – zapytałem żartem.

Sam się właśnie kilka dni temu dowiedziałem z fejsa, że mój syn zaczął nowy poziom w grze „Angry Birds”. Za parę lat pewnie przeczytam, że zamierza się ożenić.

Bo po co każdego z osobna o tym zawiadamiać, skoro może ogłosić nowy status w serwisie społecznościowym?

Mówimy: Partia, myślimy: Lenin. Mówimy: serwisy społecznościowe, myślimy: Facebook.

Ale w Polsce liczą się dwa serwisy z największą liczbą użytkowników. Swojska Nasza Klasa i światowy Facebook. Znacznie mniej rodzimych użytkowników zdobył popularny w świecie Twitter, serwis dla tych, którzy mają niewiele do powiedzenia: jeden tweet to 140 znaków.

W Internecie możemy przeczytać, że Facebook to spisek rządów, które chcą zapanować nad naszymi danymi. Jasne: Facebooka wymyśliło CIA, Zuckerberg to kosmita, a wszechświatowy rząd zamierza wykraść moją datę urodzenia.

Czasami jednak nie rozumiem, po co właściwie jest ten Facebook? Przecież to taki Internet w Internecie. Po co ktoś zakłada sklep na Facebooku? Nie wygodniej zrobić zakupy w normalnym sklepie internetowym?

Prawdopodobnie gdy ktoś zaczyna mieć podobne wątpliwości, to powinien udać się na emeryturę.