Toyota i Renault chciałyby Kubicę

Paweł Janas
opublikowano: 2009-07-30 06:57

Zarząd BMW, producenta aut z Monachium, zwalił wczoraj z nóg cały sportowy świat. Obwieścił, że kończy przygodę z Formułą 1. Robert Kubica, najlepszy polski sportowiec A. D. 2008, który zadebiutował w niemieckim zespole w 2006 r., będzie musiał szukać nowego pracodawcy.

Wyniki BMW Sauber są w tym sezonie słabe. Georg Stuerzer, analityk rynku motoryzacyjnego z Unicredit, twierdzi, że BMW wydawał 200 milionów EUR na Formułę 1. Po wycofaniu się z wyścigów oszczędności mogą zwiększyć wartość akcji koncernu o 1,50 EUR, dzięki poprawie przepływów pieniężnych i wzrostowi dochodów.

W Polsce sprzedaż aut z grupy rośnie jednak od kilku lat. Także w tym roku. Pytanie, czy i jaki związek z tymi wzrostami ma Robert Kubica.

— Nie przeprowadzaliśmy żadnych badań na ten temat, ale mogę subiektywnie stwierdzić, że na pewno Kubica przyczynił się do wzrostu popularności marki. Wielu ludzi poczuło się osobiście związanych z firmą, kibicując polskiemu kierowcy naszego zespołu — mówi Diana Poteralska-Łyżnik, rzecznik spółki.

Tymczasem konkurencja nie kryje, że mimo słabszych osiągnięć Roberta Kubicy w tym sezonie jest on bardzo cenną marką. Spore doświadczenia ma Renault, w barwach którego nasz zawodnik jeździł w ramach cyklu wyścigów World Series by Renault. W 2005 r. zdobył nawet tytuł mistrzowski tej serii.

— Po F1 Road Show w Warszawie z udziałem Roberta Kubicy znacząco wzrosła sprzedaż modeli Megane RS i Clio RS. Tego typu współpraca ma jednak z założenia inny cel. To przede wszystkim budowanie wizerunku marki, choć z drugiej strony dobry wizerunek sprzeda każde auto — mówi Grzegorz Telecki z Renault Polska.

— Połączenie wieloletnich dokonań zespołu Renault z nazwiskiem Polaka z pewnością byłoby bardzo korzystne dla znajomości i wizerunku marki - podkreśla Telecki.

Naszego mistrza chętnie widziałaby także w swoich barwach Toyota.

Więcej na ten temat w czwartkowym Pulsie Biznesu.