TP gwiazdą początku sesji

Kamil Zatoński
opublikowano: 2008-01-30 10:03

Dużo lepszy od oczekiwań zysk netto telekomu i zapowiedź podwyższenia dywidendy powodują, że kurs spółki na początku sesji zdecydowanie dystansuje inne blue chipy. I to zarówno skalą wzrostu (o około 4 proc.), jak i obrotami (133 mln zł po 25 minutach).

„Tepsa” nie ma jednak wsparcia, dlatego WIG20 tuż po godz. 10 zszedł pod kreskę, choć kilkanaście minut wcześniej zwyżka przekraczała 1 proc. Pozostałe indeksy po 30 minutach sesji też wytraciły impet. Po wczorajszym dynamicznym wzroście i przed dzisiejszą niepewną decyzją Fedu część inwestorów  postanowiła najwyraźniej wstrzymać się z zakupami lub zrealizować zyski.

W gronie średniaków najmocniej znów rośnie Mostostal-Export (+4,5%). Skromny wzrost zalicza za to Mostostal Warszawa, który za 6,32 mln euro przebuduje wiadukt kolejowy na trasie Warszawa-Legionowo. Od początku sesji powoli w górę wspina się (ale przy symbolicznym wolumenie) kurs Banku Handlowego. „Parkiet” spekuluje o możliwości jego sprzedaży przez znajdujące się w kłopotach Citigroup. Gazeta cytuje także Rafała Juszczaka, prezesa PKO BP (kurs na otwarciu lekko spadł), który przyznaje, że jego bank chętnie pokusiłby się o kupienie korporacyjnej części biznesu BH. W kolejce ustawiliby się również przedstawiciele innych instytucji.

Gazeta rozmawia też z Małgorzatą Iwanejko, prezes Boryszewa (na otwarciu bez zmian), która nie precyzuje jednak wielkości odpisu wartości zamkniętego wydziału chemicznego zależnej Elany, który zaciąży na wynikach czwartego kwartału. Prezes snuje też dość odległą wizję poprawy wyników toruńskiej firmy. Brak również konkretów w sprawie ewentualnej sprzedaży udziałów w Impexmetalu (inwestorowi przesłano na razie projekt umowy… o zachowaniu poufności), a także Hutmenie (podobno budzi spore zainteresowanie; kurs rośnie o 1,5%) czy innych firmach z grupy. Projekty deweloperskie, o których Boryszew informował w ubiegłym roku, są na razie na etapie oczekiwania na uzyskanie warunków zagospodarowania i zabudowy.

Z kolei Waldemar Pawlak, prezes Plast-Boksu, na łamach „Parkietu” próbuje ratować spadającą do wczoraj wycenę praw poboru, których znaczną część zamierzał sprzedać. Ostatecznie wycofał się z tego pomysłu i zadeklarował objęcie przysługujących akcji nowej emisji. Szef spółki zapowiada też 20 proc. dynamikę przychodów w tym roku i rentowność netto na poziomie 3 do 5%. „Wydaje nam się, że są to bardzo ambitne założenia. Oznaczałoby to około 72 mln zł przychodów i od 2,1 do 3,6 mln zl zysku netto. Tak wysoką marżę spółka uzyskała tylko raz, w 2005 e. (3,7%, ale było to możliwe dzięki przeszacowaniu wartości nieruchomości” – komentuje Ludomir Zalewski, analityk DM PKO BP. Kurs PP Plast-Boksu rośnie o 5,4%, a akcji spółki – o 4%.

W „Rzeczpospolitej” poruszono natomiast problem producentów drobiu, którzy utyskują na wpędzające ich w straty niskie ceny skupu, spowodowane zamieszaniem z ptasią grypą. Według zapewnień Krzysztofa Jażdżewskiego, głównego lekarza weterynarii, w czwartek Komisja Europejska ma znieść ograniczenia w handlu naszym mięsem drobiowym (co wspomoże eksport). Podobne decyzje wkrótce mają podjąć m.in. Ukraina, Chorwacji i Białoruś. Reakcji na Indykpolu (tradycyjnie niepłynnym) nie ma żadnej.

Mocno w dół idą natomiast notowania Bytomia (o ponad 7%), który wczoraj po sesji poinformował o obniżeniu z 6 do 3,50 zł ceny emisyjnej akcji serii J, kierowanych do wybranych inwestorów. Korekta była oczywista, biorąc pod uwagę duży rozdźwięk miedzy ceną rynkową, a wcześniej proponowaną. Szkoda tylko, że prezes spółki Tomasz Sarapata wielokrotnie podtrzymywał, że są inwestorzy, skłonni zapłacić premię.