Wczoraj wszystko sprzyjało bykom, które wykorzystały okazję do kontynuacji wtorkowego odbicia. Za zakupami przemawiały wydarzenia na giełdach zachodnich, rynku walutowym, dane makro i rozstrzygnięcia na arenie politycznej. Inwestorzy nie ociągali się ze zleceniami kupna akcji, efektem czego jest ponad 2-proc. wzrost WIG20.
To była bardzo udana sesja: nie dość, że wzrost cen nabrał tempa, to jeszcze towarzyszył mu wyraźny skok obrotów. Handel akcjami spółek z WIG20 przekroczył 550 mln zł — jeszcze dwa dni wcześniej było to tylko 180 mln zł. Tak duży wzrost aktywności świadczy o pojawieniu się na rynku dużego popytu, a to dobra wróżba na najbliższe dni.
Powodów do zadowolenia dostarcza też optymistyczny początek sesji w USA po lepszych od oczekiwań danych o inflacji. Analitycy spodziewali się wzrostu wskaźnika cen towarów konsumpcyjnych bez cen żywności i energii o 0,2 proc. Tymczasem wzrostu nie było. To dobra wiadomość dla inwestorów w Ameryce, ale jeszcze lepsza dla rynków wschodzących. Oznacza ona bowiem możliwy koniec podwyżek stóp procentowych w USA. Wyhamowanie inflacji obniża rentowność amerykańskich obligacji, co z kolei czyni atrakcyjniejszymi rynki mniejsze, w tym nasz. Nic więc dziwnego, że dane z USA pomogły indeksom GPW, które w ostatnich 90 minutach wczorajszej sesji wybiły się górą z konsolidacji. Cenom akcji sprzyjały też wzrosty na giełdach Eurolandu i umocnienie złotego. Dodatkowo prezydent ogłosił, że polskie wybory parlamentarne odbędą się 25 września. Inwestorzy mają nareszcie jasność w tej sprawie i kilka miesięcy czasu na w miarę spokojną grę na GPW.
Wzięciem cieszyły się akcje TP i PKN Orlen, które zapewniły prawie połowę obrotów. Popyt nie rozłożył się więc na szerokie spektrum spółek. Nie ma jednak co wybrzydzać, taki jest urok warszawskiej giełdy. Na początku roku, gdy indeksy poprawiały rekordy hossy, popyt też skupiał się na akcjach lokomotyw dzisiejszego wzrostu. Mniejsze spółki były na marginesie wydarzeń. Tak też było i wczoraj, wystarczy spojrzeć na zachowanie indeksów: WIG20 zyskał 2 proc., a MIDWIG poszedł w górę o symboliczne 0,1 proc.
Z kronikarskiego obowiązku wspomnieć wypada o sporych wzrostach Suwar, Jutrzenki, Miletu, Remaku i Energomontażu Południe. Z wyjątkiem Jutrzenki, zwyżkom towarzyszyły małe obroty. Mocno przeceniono natomiast walory Alchemii. Spółka ustaliła cenę emisyjną nowych akcji na 3 zł. Poprzedniego dnia za jedna akcję na GPW płacono 17,25 zł. Najmocniej (-21,6 proc.) potaniały papiery Arksteelu, który w dwóch poprzednich dniach podrożał o ponad 100 proc.