TP lobbuje przeciwko podziałowi

Katarzyna Latek
opublikowano: 2009-04-08 06:39

Przyjęcie tzw. karty równoważności ma być korzystniejsze dla rynku, niż podział Telekomunikacji. Tak przynajmniej wynika z raportu firmy Audytel.

Anna Streżyńska, szefowa Urzędu Komunikacji Elektronicznej, od dawna dąży do tego, by Telekomunikacja Polska (TP) ułatwiła konkurencyjnym operatorom dostęp do swojej sieci. W tym celu chciała przeprowadzić tzw. separację funkcjonalną, czyli oddzielić część detaliczną od hurtowej. TP nie chce się na to zgodzić i zaproponowała inne rozwiązanie – kartę równoważności dostępu. Firma konsultingowa Audytel oceniła efekty wdrożenia obu koncepcji. Wygrywa karta równoważności. Warto jednak wziąć pod uwagę fakt, że badanie przeprowadzono na zlecenie Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji (PIIT), której TP jest aktywnym członkiem.

Lepiej bez oporu
Wśród zalet separacji funkcjonalnej autorzy raportu wymieniają m.in. fakt, że upraszcza ona utrzymanie „chińskich murów” oraz ułatwia regulatorowi i rynkowi ocenę zasad jej działania. Jednak przy wdrażaniu podziału funkcjonalnego należy spodziewać się, że TP na pewno będzie oponować, co wydłuży cały proces. Dodatkowo operator poniesie znaczące koszty, które ostatecznie i tak przerzuci na klientów.
Wdrożenie karty równoważności minimalizuje ryzyko protestów TP, oznacza też mniejsze koszty dla spółki. Karta równoważności dostępu jest bardziej opłacalna od separacji funkcjonalnej - ma przynieść korzyści nawet o 550 mln zł wyższe.
- Warto wziąć poważnie pod uwagę scenariusz alternatywny zaproponowany przez TP, tym bardziej, że według naszych szacunków całkowity poziom korzyści dla konsumentów jest w tym wypadku niewiele mniejszy, natomiast będą one osiągane znacznie szybciej – uważa  Emil Konarzewski, partner zarządzający Audytela.

Karta w grze
Założenia karty równoważności TP przekazała do Urzędu Komunikacji Elektronicznej 30 marca.
- Wprowadzenie karty równoważności ma na celu zapewnienie stabilizacji rynku telekomunikacyjnego w Polsce. Przełoży się to na wzrost zaufania do inwestycji infrastrukturalnych, m.in. na budowanie sieci nowej generacji – mówił wtedy Maciej Witucki, prezes TP.
Przedstawiciele PIIT są podobnego zdania. 
- W dyskusji o takim czy innym podziale funkcjonalnym TP trzeba zwrócić uwagę na konieczność budowy światłowodowych sieci szerokopasmowych nowej generacji. W tym kontekście  wydzielanie w osobną strukturę już przestarzałej technicznie sieci telefonicznej TP wydaje się mało celowe, gdyż będzie ona szybko coraz mniej użyteczna nawet dla innych operatorów – uważa Wacław Iszkowski, szef PIIT.
UKE na razie wstrzemięźliwie wypowiada się na temat możliwości przyjęcia karty. Na razie trwają rynkowe konsultacje, dotyczące tego rozwiązania. Ostateczną decyzję w sprawie podziału Urząd podejmie jesienią.