Telekomunikacja: niech UKE szczegółowo określi nasze obowiązki wobec konkurentów. Sąd: tego regulator zrobić nie może.
Kolejna potyczka Telekomunikacji Polskiej (TP) z Urzędem Komunikacji Elektronicznej (UKE). Potyczka wygrana przez nadzorcę. Poszło o wydaną rok temu decyzję prezesa UKE. Uznał on, że TP zajmuje znaczącą pozycję na rynku rozpoczynania telefonicznych połączeń stacjonarnych, na którym brak skutecznej konkurencji.
Decyzja ta ma poważne konsekwencje, bo prawo telekomunikacyjne nakazuje operatorowi o znaczącej pozycji umożliwiać konkurentom dostęp do własnej infrastruktury. Prezes UKE nakazał więc TP uwzględniać uzasadnione prośby innych operatorów o dostęp do sieci i infrastruktury. Gigant miał ponadto przedstawić kalkulację kosztów takiego dostępu i przedstawić ofertę ramową.
Samej decyzji TP nie kwestionowała. Zwróciła się jednak do UKE o jej wyjaśnienie, zwłaszcza podanie zakresu usług, których ma dotyczyć kalkulacja kosztów i które powinny znaleźć się w ofercie ramowej. Według TP, na postawie tak sformułowanej decyzji UKE można przedstawić przynajmniej trzy warianty oferty. Prawnicy firmy argumentowali, że niewykonanie decyzji może narazić ją na karę finansową, a że kary są ostatnio wysokie, tym bardziej TP powinna dokładnie wiedzieć, co ma zrobić.
Prawnicy zakwestionowali zwłaszcza sformułowanie „w szczególności”, którego użył prezes UKE, mówiąc o usługach, bo nie wiedzą, jakie usługi firma ma kalkulować oprócz wymienionych.
— Sformułowanie „w szczególności” określa minimum usług, które powinny zostać uwzględnione w ofercie ramowej — odpowiada Dorota Bogucka, radca prawny UKE.
I zaznacza, że operator mimo zgłaszanych wątpliwości złożył ofertę ramową, więc nie powinien twierdzić, że nie wie, co powinno się w niej znaleźć. Poza tym prezes UKE w wyjaśnieniu decyzji nie może rozszerzać jej treści, wyliczając usługi świadczone przez TP.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie przyznał wczoraj rację UKE.
— Wyjaśnienie to nie uzupełnienie i nie może być szersze od decyzji. To nie organ nadzoru ma opracowywać listę usług do kalkulacji kosztów — stwierdziła sędzia Pamela Kuraś-Dębecka.
Wyrok sądu jest nieprawomocny.