TP przykręci śrubę kosztom

Katarzyna Latek
opublikowano: 29-04-2009, 00:00

Telekom będzie oszczędzać

3 mld zł przepływów pieniężnych na koniec roku to główny cel operatora

Telekom będzie oszczędzać

na każdym kroku. Wśród

okrojonych projektów jest

rebranding. Neostrada

pozostanie neostradą.

Telekomunikacja Polska nie zachwyciła wynikami finansowymi. Spółka za spadek przychodów wini przede wszystkim regulatora i wyższe koszty złotego. Aby nie dać się kryzysowi, Maciej Witucki, prezes spółki, zapowiada, że koszty znajdą się pod specjalnym nadzorem. Od zaraz.

— Już wprowadziliśmy program oszczędnościowy. Kryzys to dobra okazja, by przyjrzeć się wszelkim kosztom — mówi prezes.

Nie podaje, o ile mogą się one zmniejszyć w tym roku. Wiadomo jedynie, że TP chce mieć na koniec roku cash flow na poziomie 3 mld zł. Analitycy uważają, że to da się zrobić.

— Wynik cash flow na poziomie 3 mld zł nie jest bardzo wymagający i pewnie uda się go osiągnąć. Zasoby gotówkowe Telekomunikacji Polskiej nadal są niezłe — mówi Waldemar Stachowiak, analityk DM Ipopema.

Dodaje jednak, że oszczędności firmie będą potrzebne, by pokazać dobry wynik.

Paweł Puchalski z DM BZ WBK też uważa, że TP da radę.

— Cele postawione przez prezesa Wituckiego są jak najbardziej do osiągnięcia. Oczywiście zakładając, że sytuacja rynkowa i ekonomiczna będzie taka jak obecnie — komentuje Paweł Puchalski, analityk DM BZ WBK.

Dodaje, że oszczędności wprowadzane w TP będą szyte na miarę planowanego wyniku.

— Nie wydaje mi się jednak, żeby były to bardzo znaczące cięcia — mówi Paweł Puchalski.

Bez zmiany marki

Operator obcina m.in. nakłady na marketing, reklamę, obsługę klienta. Z powodu cięć nie będzie w tym roku planowanego rebrandingu usług szerokopasmowych.

— Chcieliśmy to zrobić z hukiem, ale moment nie jest dobry na sprowadzanie wielkich gwiazd. Dlatego neostrada w tym roku raczej nie zmieni się w Orange — mówi Maciej Witucki.

Nadal planowany jest jednak rebranding usług biznesowych.

Kolejne kroki w celu oszczędności to negocjacje umów ze wszystkimi dostawcami, przede wszystkim usług informatycznych. "Ofiarą" gorszych wyników mogą paść też inwestycje w rozbudowę infrastruktury.

— Będziemy inwestować tylko w to, co bezpośrednio przekłada się na biznes. Nie widzę w tej chwili zachęt do rozbudowywania sieci 3G poza tymi obszarami, gdzie ona już jest — mówi Maciej Witucki.

Ciasno w biurach

Telekomunikacja Polska zamroziła zatrudnianie osób spoza firmy, jednak obecnym pracownikom może wkrótce zrobić się ciasno. Trwa już optymalizacja nieruchomości. Na razie pilotażowy program wdrożono w Katowicach, gdzie udało się zwolnić połowę posiadanych budynków. Teraz program będzie wprowadzany w innych regionach. W całej Polsce do operatora należy około 7 tys. nieruchomości. Możliwe, że wiele z nich zostanie zwolnionych, co przyniesie zmniejszenie kosztów bieżących. Czy budynki zostaną sprzedane, będzie zależało od popytu i cen oferowanych przez potencjalnych nabywców.

— Pojawiają się już jednak oferty na całe pakiety naszych nieruchomości — mówi Maciej Witucki.

TP zmieni także politykę samochodową w firmie. Flota zostanie wymieniona na tańszą.

— To nie są ogromne oszczędności, myślę, że sięgną kilkunastu milionów złotych — wylicza prezes TP.

Spółka nie rezygnuje z planu wybudowania Miasteczka TP, ma już wybraną nieruchomość. Nie chce jednak finansować przedsięwzięcia własnymi pieniędzmi.

— Sprawa przeciąga się, bo czekamy, aż zbierze się konsorcjum banków — mówi Maciej Witucki.

Nie tylko cięcia

Nie samymi oszczędnościami żyje firma. Mimo spowolnienia na rynku telefo- nii niektóre usługi rozwija- ją się szybko i nadal będą rosły.

— Jesteśmy zadowoleni z części telewizyjnej. Sprzedaje się zarówno telewizja satelitarna, jak i IPTV. Naszym głównym konkurentem są obecnie tylko kablówki — mówi Maciej Witucki.

Zadowolony jest również z wprowadzonych w pierwszym kwartale usług w technologii CDMA.

— Bez reklamy pozyskaliśmy 16 tys. klientów. W drugim kwartale zamierzamy aktywnie wyjść do rynku — zapowiada prezes.

Tepsa dostała zadyszki

Telekomunikacja Polska

dostała w pierwszym

kwartale po kieszeni.

Zawiodła nawet telefonia

komórkowa — do niedawna

lokomotywa grupy.

Przychody największego polskiego operatora telekomunikacyjnego skurczyły się w pierwszym kwartale o 4,7 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem. Wyniosły 4,3 mld zł. Przychody samego Orange wyniosły 1,99 mld zł i były niższe o 4,5 proc. (co nie jest tożsame z przychodami z komórek z całej grupy). Spadły również przychody z telefonii stacjonarnej, chociaż zostało to częściowo zrekompensowane przez rosnące wpływy z internetu szerokopasmowego.

Telekomunikacja Polska podaje, że winne są przede wszystkim obniżone przez Urząd Komunikacji Elektronicznej stawki rozliczeń międzyoperatorskich MTR i kurczący się rynek.

Według wewnętrznych szacunków TP, wzrost wartości rynku telekomunikacyjnego w pierwszym kwartale gwałtownie zwolnił do 1,2 proc., z 8,5 proc. rok wcześniej i 6 proc. w czwartym kwartale ubiegłego roku.

— Za spadek wpływów z telefonii komórkowej odpowiadają w pierwszej kolejności MTR, a w drugiej — duże promocje usług prepaid, przeprowadzone przez nas w czwartym kwartale 2008 r. Spowodowały, że w pierwszym kwartale klienci rzadziej doładowywali telefony. Trudno się w tym roku spodziewać, że rynek wzrośnie — wyjaśnia Maciej Witucki, prezes Telekomunikacji Polskiej.

Zysk netto całej grupy TP spadł o połowę — wyniósł 328 mln zł w porównaniu z 684 mln zł przed rokiem. EBITDA spadła z 2 mld zł do 1,65 mld zł. Spółce zaszkodziły rosnące koszty pozyskania i utrzymania klienta, co z kolei było spowodowane drożejącymi walutami i wyższymi cenami telefonów.

— Wyniki są słabe, i to na każdej linii. Z jednej strony wpłynęły na nie waluty i słaby złoty, bo koszty operacyjne TP ma w euro. Jednak co ważniejsze, operator zaczyna sobie coraz gorzej radzić na rynku. Wpływ na to ma konkurencja. Duży wkład ma Play, który się bardzo rozpycha, oraz wojna cenowa, jaką wywołał — powiedział PAP Konrad Księżopolski, analityk Wood Co.

Dodał, że spodziewa się negatywnej reakcji rynku —i miał rację. Akcje spółki potaniały o 4,92 proc. — do 17,97 zł.

TP podała w raporcie, że liczba łączy stacjonarnych spadła o 6,1 proc., do 8,75 mln. Liczba łączy szerokopasmowych wzrosła natomiast do 2,5 mln — o 11 proc. Grupa klientów Orange zmniejszyła się o 2,3 proc., do 13,68 mln. 368 tys. osób korzysta z mobilnego dostępu do internetu (wzrost o ponad 40 proc.).

Maciej Witucki, prezes TP: Jesteśmy zdeterminowani, by oszczędnościami zrekompensować niekorzystne czynniki, które wpływają na TP w 2009 r.

Katarzyna Latek

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Latek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu