Wcześniej prasa spekulowała, że TP i Vivendi mogą wspólnie kupić telewizję TVN.
- Nie będziemy kupować telewizji. Jedyne, co potrafimy robić to dystrybucja dostępu. Na razie nikt nie składał nam żadnej propozycji, ale hipotetyczny nabywca TVN, który wejdzie we frontalne zwarcie z Polsatem, może chcieć sobie zabezpieczyć wsparcie Grupy TP. Logika wskazuje na możliwość powiązania kapitałowego z TP, na poziomie spółki dystrybucyjnej, by TVN miał pewność, że TP nie będzie promować własnych ofert – mówi Maciej Witucki, prezes Grupy TP.
Telewizja będzie głównym orężem walki operatora o klienta internetowego.
- Musimy teraz wykonać ciężką pracę, by przekonać ludzi którzy mają talerz i słabą kablówkę, by do nas przeszli. Jest jeszcze 20 proc. gospodarstw domowych do zdobycia – mówi Maciej Witucki, prezes Grupy TP.
TP twierdzi, że nie boi się efektów kupna Polkomtela przez właściciela Cyfrowego Polsatu.
- Nie ignorujemy silnej pozycji rynkowej Polsatu i Plusa, ale akwizycja Polkomtela nie jest srebrną kulą walki o konkurencję – mówi Maciej Witucki.
- W planie średnioterminowym zakładaliśmy, że dynamika przychodów zbliży się do zera w 2012 roku, teraz mówimy, że ten cel może przesunąć się na 2013 rok – mówi Maciej Witucki. - Zejście do poziomu inwestycyjnego, który uważam za normalny, to 12-14 proc. przychodów, czyli 2 mld zł rocznie – mówi Maciej Witucki.