Tracą kontrakty z powodu prawa

Jan Niewinowski
12-01-2004, 00:00

Telefon — szybki wyjazd, szybki zarobek. Właściciele dźwigów mogą o tym pomarzyć.

Ryszard Jankowski, właściciel firmy PPUH Dźwigowe Usługi, ma problem: traci klientów. Kłopot może jest typowy, ale jego powód już nie. Idzie o przepisy uniemożliwiające szybką realizację zleceń.

Usługi dźwigowe wykonują pojazdy ponadnormatywne, które nie mogą poruszać się po drogach bez zezwolenia na każdy wyjazd. Jego uzyskanie trwa 2-30 dni.

— Często ktoś dzwoni i mówi, że potrzebuje dźwigu za dwie godziny lub na jutro. Nie zdobędę tak szybko zezwolenia. Klient rezygnuje i szuka kogoś, kto zaryzykuje i wyjedzie bez zezwolenia — skarży się Ryszard Jankowski.

Trzeba wcześniej

Wszystko przez podział dróg na: krajowe, wojewódzkie, powiatowe i gminne. Przejazd przez Warszawę to tor z przeszkodami.

— Im dłuższa trasa, tym dłużej trzeba czekać. Muszę kontaktować się ze wszystkimi zarządami dróg, przez których teren przebiega przejazd. Każdy ustala trasę i warunki. Aby uniknąć nerwowego oczekiwania, trzeba składać wnioski odpowiednio wcześniej — mówi Ryszard Kawka z warszawskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

5 tys. zł kary

Ryszard Jankowski po zarejestrowaniu pojazdu wyjechał na drogę i... zapłacił 5 tys. zł mandatu.

— Przy rejestracji nikt mi nie powiedział, że tym pojazdem nie można jeździć po drogach publicznych. Urzędnicy twierdzą, że należy zapoznać się z dziennikami ustaw. Czasami brakuje czasu na studiowanie wszystkich przepisów, o takich regulacjach powinni informować urzędnicy — uważa Ryszard Jankowski.

Przedsiębiorców dziwią restrykcje dla urządzeń polskich, zarejestrowanych i kontrolowanych.

— Dopuszczenie do ruchu nie oznacza, że pojazdem można poruszać się po drogach publicznych, kiedy się chce — twierdzi Ryszard Kawka.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jan Niewinowski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / / Tracą kontrakty z powodu prawa