Tragedii Optimusa i JTT można było uniknąć

Jarosław KrólakJarosław Królak
opublikowano: 2013-01-30 00:00

Gdyby w 1996 r. Grzegorz Kołodko, minister finansów, nie uległ urzędnikom, zniknęłyby złe przepisy, które fiskus wykorzystał przeciwko firmom

Wszyscy podatnicy musieli się zrzucić na prawie 50 mln zł odszkodowania, które 17 stycznia sąd prawomocnie przyznał MCI Management za straty na akcjach JTT Computer. Najwyższe odszkodowanie w historii III RP za błędne decyzje urzędników skarbówki jest już na koncie spółki kierowanej przez Tomasza Czechowicza (jeden z założycieli JTT). Kto ponosi odpowiedzialność za to, że budżet państwa został zmuszony wyłożyć tak duże pieniądze? Urzędnicy? Ministrowie? Posłowie? Złe prawo? Odpowiedzialność rozkłada się na wiele osób oraz instytucji państwa.

Gorsze, bo polskie

W drugiej połowie lat 90. zarówno Optimus, jak i JTT Computer wyprodukowane przez siebie komputery eksportowały za granicę, a następnie importowały do Polski. Czy nie mogły ich sprzedawać bez tych karkołomnych kombinacji? Mogły, ale wtedy placówki edukacyjne musiałyby płacić 22 proc. drożej za sprzęt z powodu VAT. Rodzimi producenci komputerów byli dyskryminowani przez prawo, które okładało ich wyroby 22-procentowym VAT. Komputery importowane były z podatku zwolnione. Przepisy te zostały uznane za jeden z największych bubli prawnych wolnej Polski, z premedytacją wykorzystane przez fiskusa, który reeksport Optimusa i JTT uznał za obchodzenie prawa w celu wyłudzenia zwrotu VAT. Obie firmy zostały zniszczone.

— Zagraniczni producenci byli uprzywilejowani przez polskie prawo podatkowe. Gdyby nie ta nierówność, polskie firmy nie musiałyby eksportować komputerów, a później ich sprowadzać, by skorzystać ze zwolnienia z VAT, a tylko w ten sposób mogliśmy sprostać zagranicznej konkurencji. Gdyby nie obowiązywały absurdalne przepisy, fiskus nie miałby wygodnego narzędzia do uderzenia w nas i Optimusa — uważa Paweł Ciesielski, były prezes JTT Computer.

Narodziny bubla

Przepisy pojawiły się w 1993 r. razem z ustawą o podatku VAT.

— Z VAT została zwolniona cala masa importowanych produktów, nie tylko sprzęt komputerowy. W tamtym czasie zwolnienie było racjonalne, gdyż dzięki niemu tzw. import inwestycyjny był tańszy. Polska produkcja była w powijakach. Jednak w połowie lat 90. zaproponowałem, by zwolnić z podatku także krajowe komputery. Później zostałem odwołany z funkcji wiceministra finansów i odszedłem z ministerstwa — mówi prof. Witold Modzelewski, wiceminister finansów w latach 1992-96.

Mimo iż od połowy lat 90. krajowa produkcja komputerów zaczęła błyskawicznie rosnąć, dyskryminacja podatkowa była utrzymywana, a kolejni ministrowie finansów mieli tego pełną świadomość. A była wielka szansa, by złe regulacje wykorzenić i uchronić JTT i Optimusa przed wrogą akcją fiskusa (1997-99). W 1996 r. dyskryminacyjne przepisy chciał skasować Grzegorz Kołodko, ówczesny minister finansów. 20 marca 1996 r. skierował do uzgodnień międzyresortowych projekt znoszący zwolnienie z VAT dla zagranicznych produktów, w tym dla komputerów. Sprzeciwili się urzędnicy kilku resortów i instytucji. Minister Kołodko ugiął się i wycofał swoją propozycję. Projekt nowelizacji ustawy o VAT trafił pod obrady rządu już bez zapisu o likwidacji zwolnienia z podatku.

Dyskryminacja krajowych producentów trwała także za następnych ministrów finansów: Marka Belki oraz Leszka Balcerowicza. To za kadencji „ojca polskich przemian gospodarczych” doszło do zniszczenia Optimusa i JTT przez służby skarbowe.

Druga porażka

Dopiero na dwa miesiące przed końcem ministrowania, w kwietniu 2000 r., Leszek Balcerowicz doszedł do wniosku, że obowiązujące od 1993 r. zwolnienie z VAT nie ma uzasadnienia. Mimo to resort finansów uznał, że czynności dokonywane przez JTT i Optimusa miały na celu obejście prawa. W maju 2000 r. doszło do wniosku, że należy znieść preferencję watowską dla importu. Jednak nie dlatego, że wykańczała polskich producentów, lecz dlatego, że „podatnicy specjalnie dokonują wywozu towarów poza granicę, aby następnie sprowadzić te towary do kraju jako zwolnione z VAT. Szczególnie przypadki te dotyczą komputerów”. Minister Balcerowicz skierował do Sejmu projekt noweli ustawy o VAT, zawierający likwidację zwolnienia. 22 września 2000 r. Sejm odrzucił projekt w pierwszym czytaniu głosami posłów SLD. Zabójcze dla polskich firm informatycznych przepisy zniknęły dopiero 1 stycznia 2001 r.

Kalendarium

1996-99

JTT Computer, lider branży IT, eksportuje produkowane komputery na Słowację. Sprzęt jest następnie importowany do kraju dla szkół i korzysta ze zwolnienia z podatku VAT. Taką procedurę stosuje też Optimus.

Grudzień 1999 r.

Urząd Kontroli Skarbowej (UKS) we Wrocławiu uznaje, że reeksport dokonywany przez JTT miał na celu obchodzenie prawa podatkowego. Na firmę spada domiar podatkowy wysokości 10,5 mln zł.

Grudzień 2001 r.

UKS Wrocław takie same zarzuty stawia Optimusowi. Stwierdza, że firma Romana Kluski ma zaległości podatkowe wysokości 18,4 mln zł.

2 lipca 2002 r.

O godz. 6 rano CBŚ wyciąga z domu Romana Kluskę i zamyka w areszcie. Twórca Optimusa wychodzi po wpłaceniu kaucji wysokości 8 mln zł.

Maj 2003 r.

Sąd uniewinnia członków zarządu JTT od zarzutu wyłudzania zwrotów podatku VAT.

Czerwiec 2003 r.

NSA uchyla decyzje skarbówki wobec JTT, uznając je za bezprawne, bo firma nie łamała prawa.

Listopad 2003 r.

NSA w składzie 7 sędziów uznaje za bezprawne decyzje fiskusa wobec Optimusa i uchyla je.

Grudzień 2003 r.

Prokuratura umarza śledztwo przeciwko Romanowi Klusce i innym członkom zarządu Optimusa.

Kwiecień 2004 r.

Sąd ogłasza upadłość JTT Computer („stary” Optimus Romana Kluski rozpadł się w 2001 r.).

Kwiecień 2011 r.

Sąd apelacyjny przyznaje MCI Management, byłemu akcjonariuszowi JTT, prawie 50 mln zł odszkodowania za straty na akcjach JTT.

Styczeń 2013 r.

Mimo uchylenia wyroku przez Sąd Najwyższy, sąd apelacyjny ponownie przyznaje MCI blisko 50 mln zł odszkodowania. Proces odszkodowawczy za zniszczenie Optimusa ciągnie się od lat.