Trakcja-Tiltra poszuka pieniędzy dla Poldimu

Emil Górecki
opublikowano: 28-12-2011, 00:00

Drogowa spółka zależna znalazła się na skraju bankructwa. Będzie emisja akcji.

Pięć banków wypowiedziało umowy kredytowe dla Poldimu, spółki zależnej grupy Trakcja-Tiltra. Łącznie żądają zapłacenia w ciągu tygodnia 134 mln zł. Argumentują, że Poldim stracił zdolność kredytową i jest zagrożony upadłością.

— Panikę rozpoczął bank, z którym współpracujemy od niedawna, ale to pociągnęło za sobą reakcję pozostałych. Zagrały emocje. Te kredyty są dobrze zabezpieczone — uspokaja Maciej Radziwiłł, prezes Trakcji–Tiltry. Kłopoty Poldimu wynikają z nierentownego kontraktu na budowie autostrady A1. Prezes przekonuje, że rozmawia z bankami na temat rozwiązania trudnej sytuacji.

— Upadek Poldimu nie leży w interesie żadnej ze stron, a już na pewno banków. Przy bankructwach spółek budowlanych niewiele da się z nich ściągnąć. Musimy z akcjonariuszami szybko przedyskutować kolejny projekt dokapitalizowania Poldimu. Mamy od nich pozytywny sygnał, że są skłonni podnieść kapitał w Trakcji, co otworzy drogę do ratowania Poldimu — zapowiada Maciej Radziwiłł. Po pierwszych informacjach o wypowiedzeniu kredytów litewscy akcjonariusze umorzyli Trakcji-Tiltrze obligacje warte 141,5 mln zł, które dostali w ramach rozliczenia transakcjiprzejęcia Tiltry. Było to uwarunkowane niewypracowaniem zakładanych zysków.

— Poziom zadłużenia grupy jest rozsądny, sytuacja gotówkowa się poprawia. W kilku najbliższych tygodniach powinniśmy sprzedać 41 proc. udziałów w firmie Eco Wind Construction, która zajmuje się budowaniem farm wiatrowych. Sprzedaliśmy 130 ze 197 mieszkań projektu deweloperskiego w Warszawie. Zadłużenie obniży się więc o 200 mln zł — wylicza prezes.

Maciej Radziwiłł przekonuje, że w razie upadku Poldimu grupa nie będzie miała kłopotów, bo kredyty spółki zależnej nie były gwarantowane przez pozostałe spółki grupy, a te nie wchodziły w konsorcja z Poldimem. Dom Maklerski BOŚ po pierwszych wypowiedzeniach

umów kredytowych zawiesił rekomendowanie dla Trakcji- -Tiltry. Wróci do nich, gdy spółce uda się ostatecznie rozstrzygnąć problemy.

— Obecnie realizuje się negatywny scenariusz, jaki zakładaliśmy jako główny czynnik ryzyka dla dalszego funkcjonowania Poldimu — czyli wypowiedzenie kredytów przez inne banki — mówi Michał Stalmach z DM BOŚ.

23 proc. O tyle spadła wartość akcji Trakcji-Tiltry od pierwszej informacji o wypowiedzeniu umów kredytowych w zeszłą środę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Górecki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu