Transakcja wiązana z BSO

Katarzyna Kozińska
opublikowano: 2004-09-07 00:00

KSC uzgodniła z Brytyjczykami warunki sprzedaży akcji cukrowni Pelplin i Glinojeck. Tyle tylko, że MSP musi jeszcze oddać złote akcje.

Krajowa Spółka Cukrowa (KSC) przygotowuje pierwszą transakcję sprzedaży mniejszościowego pakietu akcji dwóch cukrowni, które w większości już kontroluje prywatny właściciel. Resztówki Pelplina i Glinojecka chce odkupić brytyjska grupa BSO. Uzyskane w ten sposób środki KSC zamierza dołożyć do kasy, z której finansowana będzie modernizacja cukrowni strategicznych dla polskiej grupy.

Wóz albo...

KSC ma do sprzedania mniej niż jeden proc. akcji Pelplina i aż ponad 33 proc. Glinojecka. Polska spółka nie chce dziś ujawniać szczegółów rozmów z BSO. Jednak zdaniem ekspertów, jeśli transakcja się powiedzie, do KSC może wpłynąć nawet kilkadziesiąt milionów złotych. Inwestor postawił warunek, od którego realizacji zależy powodzenie projektu.

— BSO chce skupić wszystkie pozostałe poza jego zasięgiem akcje dwóch zakładów, w tym także złote akcje, kontrolowane przez skarb państwa. Weźmie wszystko albo nic — wyjaśnia Artur Olkowicz, dyrektor wykonawczy KSC.

— Uważam, że nasza oferta jest bardzo korzystna, zwłaszcza wobec pogarszających się warunków dla producentów cukru w UE. Zapewniam, że nie stracą na tym ani plantatorzy, ani pracownicy. Z niecierpliwością czekamy na decyzję właściciela KSC — mówi Stan Dziedzic, szef BSO w Polsce.

Nie chce jednak ujawnić szczegółów.

Do powielenia

Jutro warunki uzgodnione wstępnie z BSO zarząd KSC przedstawi radzie nadzorczej. Decydujący głos będzie jednak należał do akcjonariuszy, czyli skarbu państwa. Na 24 września zwołano nadzwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy, na którym zapadnie decyzja w sprawie przygotowywanej transakcji.

— Jeśli skarb państwa zgodzi się na wynegocjowane warunki, to na tym samym walnym zostanie podjęta decyzja o podwyższeniu kapitału KSC dwoma złotymi akcjami Glinojecka i Pelplina. Później zostałyby one także odsprzedane BSO — mówi dyrektor Olkowicz.

Ten projekt ma posłużyć KSC jako wzór przy podobnych transakcjach w przyszłości. Spółka jest właścicielem resztówek w cukrowniach kontrolowanych także przez niemieckie koncerny. Pakiety akcji 28 zakładów wyceniono na blisko 31, 5 mln zł. Ich wartość rynkowa jest jednak znacznie wyższa.

Józef Woźniakowski, ówczesny wiceminister skarbu odpowiedzialny za wniesienie akcji do KSC, przestrzegał przed zbyt pochopnym wyzbywaniem się złotych akcji.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface