TRANSAKCJE OFE SĄ ZBYT ŚMIAŁE
Umowy sell-buy-back uderzają w nowych członków OFE
WYJŚCIE JEST: Rozwiązaniem sytuacji, która uniemożliwiłaby funduszom takie praktyki, byłaby współpraca między UNFE, kierowanym przez Cezarego Mecha, KPWiG a KNB. Nadzór bankowy mógłby informować urząd o tego typu transakcjach. Zapis o współpracy między tymi instytucjami znalazł się już w ustawie o PPE. fot. Borys Skrzyński
Na niektórych transakcjach funduszy emerytalnych mogą tracić ich nowi członkowie. Dotyczy to głównie tzw. transakcji odwrotnych. Commercial Union OFE BPH CU WBK, któremu taka transakcja się nie powiodła, mógł stracić na niej nawet kilka milionów złotych. I prawdopodobnie tak właśnie się stało.
Transakcje odwrotne — sell-buy- -back — polegają na tym, że fundusz emerytalny, dogadując się ustnie z dealerem (bankiem), sprzedaje mu akcje po cenie wyższej niż rynkowa, a następnie — w drugiej transakcji (również ustnej) — dealer sprzedaje OFE te same akcje, ale już taniej niż wynosi ich cena rynkowa. Możliwa jest również sytuacja odwrotna. W efekcie wartość jednostki rozrachunkowej OFE szybko idzie w górę.
— Transakcje typu forward są dopuszczalne, jeśli są przeprowadzane według pewnych zasad i mają na bieżąco wpływ na wartość jednostki. Jeżeli jednak nie są od razu księgowane, ukrywają realną wartość jednostki. Po rozliczeniu natomiast, na przykład po trzech miesiącach, powodują wysoki jej wzrost— mówi Andrzej Sołdek, członek zarządu Zurich Solidarni PTE.
Nagminne praktyki
Tego typu transakcje były popularne szczególnie w ubiegłym roku, kiedy aktywa OFE były małe. Okazuje się jednak, że także w tym roku fundusze nie zaprzestały tych praktyk. Przykładem jest Commercial Union OFE BPH CU WBK, któremu taka transakcja się nie powiodła. Została ona ujawniona, a OFE, jak wynika z nieoficjalnych informacji, stracił podobno od 4 do 6 mln zł.
— Inwestycje typu forward podwyższają ryzyko, są przeprowadzane w oderwaniu od cen rynkowych, a to już jest gra. W ustawie o OFE nie ma terminu „transakcje terminowe”, dlatego uważamy je za niezgodne z prawem — mówi Sebastian Bojemski, rzecznik prasowy UNFE.
Wbrew regułom
W ustawie o funduszach takie transakcje nie są jednak wprost zakazane i nic dziwnego, że OFE je stosują. Przynosi to straty klientom, przede wszystkim zaś nowym. Transakcja podnosi wartość jednostki tylko w określonym momencie.
Takie postępowanie jest wbrew regułom uczciwej konkurencji między OFE.
Decyzja UNFE, który na podstawie art. 48 ustawy o OFE zezwolił CU PTE BPH CU WBK dopłacić do funduszu straty, jakie ponieśli jego członkowie, jest precedensowa. To furtka dla innych zarządzających funduszami. Podejmując nietrafne decyzje inwestycyjne, mogą liczyć na akcjonariuszy i jednostka znów pójdzie w górę. Natomiast ustawa mówi wyraźnie, że fundusz może mieć wpływy tylko ze składek klientów.
Zdaniem Sebastiana Bojemskiego, przypadek Commercial Union trzeba jednak traktować jako wyjątkowy przypadek.
PRECEDENS: Artykuł 48 ustawy o organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych został pierwszy raz użyty w decyzji UNFE w stosunku do CU OFE BPH CU WBK. Artykuł nie mówi jednak wprost, że PTE może dopłacać do funduszu w wyniku jego pomyłek.