Transakcje trzeba zabezpieczać

Grzegorz Zięba
opublikowano: 2001-05-21 00:00

Transakcje trzeba zabezpieczać

Rozliczenia transakcji z partnerem zagranicznym stanowią newralgiczny moment w działalności eksporterów i importerów. Zabezpieczenie kontraktu w sposób dający gwarancję otrzymania należnych pieniędzy lub zamówionego towaru jest trudne.

Najmniej problemów z rozliczeniami kontraktów zagranicznych mają duże firmy. Znacznie trudniej jest drobnym przedsiębiorcom. Nie zawsze potrafią oni zabezpieczyć się tak, aby otrzymać należną zapłatę czy towar. Sytuacja biznesmena, który nie może wyegzekwować swoich należności za granicą, jest o wiele trudniejsza niż tego, który ma podobne problemy w kraju. Szczególnie dotyczy to krajów WNP.

— W innych państwach europejskich również można się spotkać z takimi problemami. Wyłudzenia dość często zdarzają się we Włoszech. Należy też uważać nawet w takich solidnych państwach, jak Niemcy czy kraje skandynawskie — mówi Tomasz Chalimoniuk z firmy TC Consulting.

Na ogół im bogatszy kraj, tym mniejsze problemy z uzyskaniem należnych pieniędzy czy towaru.

Trzeba być ostrożnym

Podstawowym błędem popełnianym przez początkujących eksporterów jest nadmierny pośpiech.

— Sporo oszustów na początku podpuszcza producenta, płacąc regularnie za pierwsze niewielkie dostawy. Potem wyłudzają większą ilość towaru i nie płacą — tłumaczy Tomasz Chalimoniuk.

W kontaktach z firmami zagranicznymi należy zawsze zachowywać ostrożność. Szczególnie w krajach, w których gospodarka rynkowa dopiero się rozwija.

— W Rosji, na Białorusi czy Ukrainie nie odzyska się pieniędzy na drodze prawnej, a nieformalne próby nie kończą się dobrze. Lepiej pogodzić się ze stratą — mówi Bartłomiej Niewiński z białostockiej firmy konsultingowej BV Kontakty Międzynarodowe.

Problemy biznesmenów, handlujących z partnerami zagranicznymi, często biorą się z braku wiedzy, jak zabezpieczyć prowadzone transakcje. Wielu nie korzysta z pośrednictwa banków, wożąc gotówkę w walizce. Jest to niebezpieczne i nielegalne. Tymczasem w większości krajów dawnego ZSRR istnieją filie polskich banków. Umożliwiają one także zabezpieczenie transakcji. Najpopularniejszym sposobem jest akredytywa. Dzięki niej zdeponowane pieniądze są wypłacone po potwierdzeniu otrzymania towaru.

Dopilnować na miejscu

Kontrakt należy zabezpieczyć, np. zawrzeć w nim punkt o rozstrzyganiu sporów przed polskim sądem.

— To dość skuteczny element nacisku. Polska ma podpisane umowy o pomocy prawnej z większością krajów europejskich — mówi Bartłomiej Niewiński.

Można również ubezpieczyć transakcję w firmie asekuracyjnej. Osoby słabo obeznane z danym rynkiem powinny korzystać z pośrednictwa firm konsultingowych, działających na danym terenie.

— Taka usługa nie jest droga. Jej koszt wynosi nie więcej niż 4 proc. wartości transakcji — uważa Bartłomiej Niewiński.

Grzegorz Zięba

[email protected] tel. (22) 611-62-17