Transport walczy z koronawirusem

SOK bada temperaturę pasażerów. Polonus ozonuje autobusy. Przewoźnicy towarowi chronią pracowników, ale nie ograniczą transportu.

Pasażerowie samolotów i pociągów od kilku dni publikują w mediach społecznościowych zdjęcia niemal pustych kabin pasażerskich. Ze względu na zagrożenie koronawirusem podróżuje nimi coraz mniej osób. Firmy uspokajają i zaczynają wprowadzać działania prewencyjne. Ministerstwo Infrastruktury poinformowało, że w międzynarodowych pociągach wjeżdżających do Polski pracownicy Straży Ochrony Kolei (SOK) mierzą pasażerom temperaturę. PKS Polonus kupił specjalistyczne maszyny ozonujące, które są używane do sprzątania autobusów po powrocie z trasy. Dezynfekują one powietrze i ograniczają ryzyko przenoszenia zarazków. Dezynfekcję przeprowadzono także na należącym do firmy dworcu.

— Jesteśmy w kontakcie z Głównym Inspektoratem Sanitarnym, a nasz zespół na bieżąco monitoruje sytuację — zapewnia Maciej Acedański, prezes Polonusa.

Specjalne procedury wprowadzili też przewoźnicy transportujący towary — zwłaszcza w ruchu międzynarodowym.

— Starsi kierowcy nie chcą jeździć w rejony, w których są duże skupiska chorych, więc ich tam nie wysyłamy. Wprowadziliśmy dla pracowników procedury, których muszą przestrzegać, by ograniczyć ryzyko zarażenia się wirusem — mówi Andrzej Szymański, dyrektor zarządzający firmy Dartom.

Mają maseczki i rękawiczki. Nie mogą podawać ręki pracownikom kontrahentów z innych krajów, którym zaleca się, aby dokumenty przewozowe kładli na biurkach, a nie podawali bezpośrednio innym ludziom. Andrzej Szymański zaznacza, że zdarzały się przypadki, kiedy kierowcy wracający z rejonów, w których jest wielu chorych na koronawirusa, zgłaszali się do służb sanitarnych, ale nie byli badani, bo nie mieli objawów zarażenia. Podkreśla też, że mimo zagrożenia wynikającego z rozprzestrzeniania się koronawirusa transport towarów odbywa się bez znaczących utrudnień. Na zakłócenia nie narzekają też przewoźnicy kolejowi.

— Na razie nie widzimy wpływu koronawirusa na przewozy krajowe ani międzynarodowe. W terminalu w Małaszewiczach odbywa się normalny ruch pociągów. Co prawda przewozy na Nowym Jedwabnym Szlaku (NSJ) w lutym były niższe niż we wcześniejszych miesiącach, ale jest to normalne zjawisko, które występuje regularnie w związku z długimi obchodami Chińskiego Nowego Roku. W marcu przewozy na NJS wróciły do normalnego poziomu — informuje Krzysztof Losz, rzecznik PKP Cargo.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane