Travelist jedzie do Europy

Start-up z polskimi korzeniami dojrzał do 200 mln zł przychodów. Nad Bałtykiem zrobiło się dla niego nieco za ciasno.

Travelist zajmujący się sprzedażą w sieci miejsc w hotelach w Europie (głównie w Polsce) ma problem. Zresztą mają go też jego rywale, tacy jak Booking.com. Sen z powiek spędza specom od internetu znalezienie wolnych miejsc nad Bałtykiem w tegoroczne lato. Popyt jest tak duży, że wolne pokoje znikają w kilka minut. Travelist, założony przez Tomasza Nowińskiego, a kontrolowany przez brytyjski Secret Escapes i mający wśród czołowych inwestorów sam Google Ventures, urośnie w tym roku dwukrotnie. I już zapowiada, że nie zamierza siedzieć tylko nad Bałtykiem.

Zobacz więcej

Tomasz Nowiński i kierowany przez niego Travelist będą mieli pracowite wakacje. Własnie zaczynaja ekspansje na Europe finansowana m.in. z pieniedzy Google Ventures.

Europa czeka. — Nasze przychody w tym roku przebiją 200 mln zł, jesteśmy rentowni. Zaczęliśmy właśnie ekspansję Travelista w regionie — zaznacza Tomasz Nowiński, prezes spółki.

Lato w skali

Licząca sobie ledwie trzy wiosny spółka internetowa po cichu celuje w miliard złotych przychodu w tej dekadzie. Jeśli plan się powiedzie, inwazja regionalna z Polski oznaczać będzie mocną obecność w co najmniej kilku krajach. Ruszyły już biura w Czechach, Słowacji i na Węgrzech. W kolejce czekają m.in. Chorwacja, Turcja, Izrael oraz Rumunia z Bułgarią.

— Stworzyliśmy model przyciągający coraz większą liczbę Polaków. Mamy osobną od spółki matki markę i jesteśmy niezależni operacyjnie. W sezonie letnim spodziewamy się 2 mln unikalnych użytkowników miesięcznie. W powtórzenie tego sukcesu w innych krajach inwestujemy miliony, widząc, że możemy szybko rozwinąć skalę działalności — twierdzi szef Travelista, którego spółka matka zdobyła na ekspansję 60 mln USD finansowania.

Zdaniem Michała Wrodarczyka, współwłaściciela Fru.pl i Vola. ro, rywalizacja w segmen cie travel w internecie staje się coraz bardziej zacięta. — Są tu różne modele biznesowe, ale obserwuję, że walczymy o te same miejsca w wyszukiwarkach i o tych samych użytkowników — zaznacza Michał Wrodarczyk.

Gotowy przepis

Podobieństw w branży jest coraz więcej. Lada miesiąc Travelist rozpocznie sprzedaż własnych wycieczek. Spółka ma już licencję touroperatora. Zdaniem Tomasza Czechowicza, prezesa MCI, taki ruch, czyli wyjście poza sprzedaż w promocyjnych cenach resztek miejsc w hotelach, to naturalna konsekwencja rozwoju serwisów typu Travelist.

— W pewnym momencie przy dużym ruchu na stronie i rosnącej sprzedaży zaczyna brakować oferty, którą można sprzedawać. Stąd ewolucja w stronę np. sprzedaży wycieczek i omijanie bariery wzrostu — ocenia Tomasz Czechowicz. Michał Wrodarczyk z Fru.pl dodaje, że Europejczycy coraz chętniej szukają gotowych rozwiązań w segmencie podróży. Niekoniecznie chcą sami szukać tanich biletów i następnie okazyjnego lotu oraz atrakcji na miejscu.

— Od początku roku sprzedaż całościowych pakietów typu lot plus hotel rośnie o ponad 100 proc. — zaznacza Michał Wrodarczyk.Tomasz Nowiński przyznaje, że Travelist w strategii inwestycyjnej nie wyklucza przejęć, bo — jak twierdzi — nie tylko nad Bałtykiem sytuacja jest dynamiczna.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Travelist jedzie do Europy