Z sytuacji, jaką obserwowaliśmy pod koniec piątkowej sesji, powinniśmy się cieszyć także w dłuższym horyzoncie czasowym. Tak przynajmniej twierdzi Stanisław Waczkowski, wiceprezes i szef działu brokerskiego Ipopemy Securities.
- To klasyka. Obecna zmienność rynku jest przepotężna. Takie zjawisko jest charakterystyczne dla końcówki każdego trendu. Może to potrwać jeszcze kilka dni. Wbrew pozorom inwestorzy powinni się więc cieszyć z takiego obrotu sprawy – mówi nam Stanisław Waczkowski.
Dodaje przy tym, że ewidentnie widać słabość podaży akcji.
- Wyciągnięcie WIG20 w końcówce sesji o ponad 5 proc. jest imponujące. Ciężko jednak komentować, skąd wziął się popyt – mówi szef brokerki w Ipopemie.
A może nad Wisłą pojawili się zagraniczni inwestorzy, z których wielu obsługuje Ipopema?
- Nie mogę tego komentować. Obecnie trzeba uważnie ważyć słowa – odpowiada
enigmatycznie Stanisław Waczkowski.