W środę 7 maja notowania PGE spadały nawet o ponad 3 proc. przy zdecydowanie najwyższych obrotach w WIG30 (130 mln zł). Zaszkodziła wypowiedź premiera Donalda Tuska, który we wtorek podczas szczytu węglowego w Katowicach podkreślił, że choć rząd szanuje dążenie kontrolowanych przez skarb spółek energetycznych do bycia rentownymi, to zasada maksymalizacji zysku nie powinna obowiązywać w sytuacji, w której tonie górnictwo węgla kamiennego.
— Musimy stworzyć synergie — podkreślił premier. Już we wtorek notowania PGE osunęły się o prawie 3 proc. Od początku roku akcje koncernu były najbardziej zyskownym składnikiem WIG30 — nawetpo przecenie z ostatnich dwóch dni kurs jest ponad 20 proc. na plusie. — Istnieje zagrożenie, że PGE bezpośrednio lub pośrednio będzie subsydiować Kompanię Węglową.
Takiego zagrożenia nie dostrzegamy natomiast w przypadku Enei, której dostawcami są głównie Bogdanka i KHW, ani Tauronu, który jest pionowo zintegrowany z kopalniami Tauronu Wydobycie (dawniej PKW) — komentuje Petr Bartek, analityk Erste.
Skarb państwa kontroluje 61,9 proc. akcji PGE. Grupa, której wartość rynkowa to 38 mld zł, zwiększyła w 2013 r. zysk netto o 14 proc., do 4,12 mld zł.