Ostatnie godziny handlu na globalnych rynkach przyniosły lekki „oddech” - odbija eurodolar i część notowań kluczowych surowców przemysłowych. Ostatnie dni mijały jednak pod znakiem wzrostu obaw recesyjnych co przeceniało m.in. euro, ropę czy miedź. Spadki cen np. ropy, powinny docelowo oznaczać również lekki spadek presji inflacyjnej, a więc teoretycznie również niższe docelowe stopy. Lokalnie wszyscy czekają na dzisiejszą decyzję RPP – konsensus rynkowy zakłada podwyżki o 75pb. W praktyce sytuacja jest kompleksowa – ostatnie wskazanie przemysłowego indeksu PMI wyniosło 44 pkt. sygnalizują iż potencjalnie znajdujemy się na skraju recesji. Z drugiej strony, w wyniku spadków eurodolara, obserwujemy wyraźną presję podażową wokół PLN, a więc niższa podwyżka stanowiłaby najpewniej czynnik wspierający słabszego złotego. W zakresie USD/PLN pozostajemy blisko 4,7 PLN, podczas gdy historyczny szczyt na parze (w zakresie wolnego kursu) wynosi 4,7350 PLN. Warto również wspomnieć iż ostatnie decyzje dot. stóp w CEE wypadały powyżej oczekiwań.
Decyzję RPP poznamy najpewniej w godzinach popołudniowych, podczas gdy konferencja prezesa NBP odbędzie się jutro o godz. 15:00. Na szerokim rynku warto dziś bliżej przyjrzeć się raportowi ADP i wnioskom o zasiłek dla bezrobotnych z USA.
Z rynkowego punktu widzenia odbicie eurodolara daje nieco oddechu złotemu. Pozostajemy jednak w układzie podażowym, gdzie coraz mocniejszy, globalnie dolar wpływa wyraźnie na waluty EM, w tym PLN.
