Trudna odsiecz dla banków znad Wołgi

Ratownicy rosyjskiego sektora finansowego wciąż nie mogą odtrąbić definitywnego sukcesu, a ich akcja będzie miała poważne skutki uboczne

Ogłoszona w ubiegłym tygodniu nacjonalizacja banku B&N była w Rosji drugim w ciągu miesiąca przypadkiem ratowania ważnej systemowo instytucji finansowej.

Zobacz więcej

NA GARNUSZKU PAŃSTWA: Udział państwa w sektorze bankowym, który w ciągu ostatniej dekady więcej niż podwoił się, nieprędko zacznie spadać. Na kontrolę nad bankami Kreml ma wprawdzie mniejszy apetyt niż na kontrolę nad ropą, jednak stworzenie warunków do wyjścia z B&N(na zdjęciu) oraz innych instytucji może zająć lata. Fot. Bloomberg

Zanim jeszcze zdołano ustalić dokładną wartość dziury w finansach B&N, już wiadomo, że na liście 11 ważnych systemowo banków dwa kolejne są zagrożone upadkiem. Kłopoty rosyjskich pożyczkodawców ze złymi kredytami, których historia sięga jeszcze kryzysu finansowego z 2008 r., pogłębiły się po tym, jak trzy lata temu w gospodarkę uderzyły jednocześnie załamanie cen ropy oraz nałożone w związku z konfliktem na Ukrainie sankcje. Wejście gospodarki w recesję (jak się później okazało, trwającą dwa lata, a więc najdłuższą od dwóch dekad) i późniejsze jedynie powolne ożywienie uderzyły w sektor finansowy. Pierwszymi ofiarami były najmniejsze instytucje. Bank centralny przeprowadził akcję ich ratowania przez najsilniejsze banki prywatne, które przejmowały ich w dużej części toksyczne aktywa w zamian za państwową pomoc. Liczba banków spadła w Rosji z 900 do niewiele ponad 500, jednak obecne kłopoty ważnych systemowo instytucji to właśnie pokłosie ówczesnej polityki.

— Nie da się zbudować jednego zdrowego banku z 10 chorych — skomentował w rozmowie z „Financial Timesem” Siergiej Aleksaszenko, wiceprezes Banku Rosji w latach 90. Dzięki szybkim decyzjom Banku Rosji udało się uniknąć masowego wycofywania przez klientów depozytów bankowych. To jednak nie oznacza, że władze mogą odtrąbić sukces akcji ratunkowej. Spośród ważnych systemowo instytucji oznaki poważnego zatrucia po połknięciu upadających mniejszych banków wykazują jeszcze Credit Bank of Moscow oraz Promswiazbank — oceniło biuro Alfa Capital w nocie do klientów, którą pod presją regulatora musiało później wycofać.

Problematyczne kredyty odpowiadają za ponad 20 proc. aktywów sektora — szacuje agencja S&P.O tym, że sytuacja jest poważna, świadczy także fakt, że wiele dużych prywatnych banków przypomina pod względem wielu cech B&N oraz znacjonalizowane pod koniec sierpnia Otkritie — są częścią imperiów biznesowych oligarchów, a w ostatnich latach silnie rosły dzięki przejęciom upadających małych instytucji. Nawet odsunięcie ryzyka paniki bankowej nie musi zagwarantować, że klienci nie będą powoli przenosić swoich depozytów z prywatnych banków do uważanych w obecnej sytuacji za bezpieczniejsze od państwowych. Mimo wciąż utrzymujących się obaw o stabilność oraz krytyki za być może zbyt powolne działanie Elwira Nabiullina, szefowa Banku Rosji, zbiera u większości komentatorów korzystne oceny za zarządzanie kryzysowe. To jej Rosja zawdzięcza przejście już na początku zawirowań na elastyczny reżim kursowy, który prawdopodobnie uchronił ją przed poważniejszym kryzysem. Jednak akcja wymuszonej nacjonalizacji banków będzie miała skutki uboczne. Wśród nich najważniejsze to ograniczenie konkurencji oraz umocnienie modelu kapitalizmu państwowego, charakterystycznego dla rządów Władimira Putina — zauważa „Financial Times”.

Bank centralny wprawdzie zapowiada, że po restrukturyzacji przejęte przez państwo instytucje wrócą w prywatne ręce, jednak nawet w dojrzałych gospodarkach zachodnich taki proces trwał po kryzysie finansowym latami. W tej sytuacji niewiele wskazuje, by udział państwa w sektorze finansowym, który po przejęciu B&N sięgnął dwóch trzecich, mógł w dającej się przewidzieć przyszłości zacząć spadać.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Trudna odsiecz dla banków znad Wołgi