Pierwszy bank domaga się upadłości Techmeksu. Taki wniosek złożył DnB Nord, któremu jest winna 17,8 mln zł.
Informatyczna spółka ma kłopoty. Jeden z jej dużych wierzycieli złożył wniosek o jej upadłość. Chce likwidacji. Zarząd Techmeksu ma nadzieję, że uda się dojść do porozumienia.
Jak podano w komunikacie, zarząd Techmeksu jest w trakcie przygotowywania wniosku o upadłość z możliwością zawarcia układu z wierzycielami. Chodzi o pięć banków (ING, Kredyt Bank, PBS, BRE i DnB Nord) w których firma jest zadłużona na ponad 90 mln zł. Są to kredyty krótkoterminowe.
"Trwają negocjacje z bankami, w tym również z przedstawicielami Banku DnB Nord. Intencją zarządu spółki jest porozumienie pozasądowe, co w konsekwencji będzie skutkowało wycofaniem wniosków o upadłość" — czytamy w komunikacie.
Dwa dni wcześniej firma informowała o negocjacjach z bankami i planowanym wprowadzeniu programu restrukturyzacyjnego. Miałby on doprowadzić do zmniejszenia zapotrzebowania na kapitał obrotowy, a w konsekwencji do zwiększenia płynności finansowej.
Pod koniec sierpnia na ryzyko wystąpienia problemów z płynnością finansową zwracał uwagę audytor w opinii do raportu półrocznego. Następnie analitycy DM BZ WBK zawiesili ocenę dla spółki, tłumacząc to obawą o skutki braku odnowienia umów z bankami.
Posiedzenie sądu wyznaczono na 19 listopada. Sąd w Bielsku-Białej wydał już postanowienie o otwarciu postępowania i wyznaczeniu tymczasowego nadzorcy sądowego. Zarządzanie majątkiem spółki zostało pozostawione spółce.