Trudne przypadki przyniosły zysk

  • Jagoda Fryc
opublikowano: 12-07-2013, 08:00

Przez pół roku fundusz Noble Disstressed Assets zarobił 5,3 proc., a do portfela pozyskał ponad 65 mln zł.

Pierwszy na krajowym rynku fundusz „trudnych przypadków”, choć powstał w listopadzie ubiegłego roku, to budowę portfela rozpoczął dopiero w marcu. Od tego czasu trafiły tam toksyczne obligacje ośmiu podmiotów, z czego dwóch emitentów już spłaciło zobowiązania (firma deweloperska i spółka holdingowa notowana na GPW), a trzech ma to zrobić w drugiej połowie roku.

Zobacz więcej

Paweł Homiński z Noble Funds zapowiada rychłe uzupełnienie portfela. Ma w czym wybierać. [FOT. GK]

Po sześciu miesiącach fundusz zarobił 5,3 proc. i choć do obiecanej stopy zwrotu w wysokości minimum 15 proc. rocznie jeszcze sporo brakuje, to i tak wynik jest całkiem niezły — tradycyjne produkty obligacji korporacyjnych zyskały w tym czasie średnio 1,3 proc.

Portfel Noble będzie uzupełniony. Docelowo mają się tam znaleźć papiery dwunastu przedsiębiorstw. Zarządzający mają już na celowniku kilka. Paweł Homiński, członek zarządu Noble Funds TFI, ujawnia, że są to spółki m.in. z sektora finansowego, konsumenckiego, detalicznego i energii odnawialnej. Specjalista szacuje, że rynek problematycznych obligacji w Polsce wart jest około 100 mln zł i tyle pieniędzy Noble chciałby docelowo pozyskać. Kolejna niepubliczna emisja certyfikatów zaplanowana jest pod koniec roku.

Subskrypcja skierowana będzie do 149 inwestorów, którzy dysponują co najmniej 40 tys. EUR. I choć fundusz powołany jest bezterminowo, to firma umożliwia wyjście po dwóch latach od rozpoczęcia inwestycji. Pierwszy termin wykupu certyfikatów na żądanie uczestnika przypada w grudniu 2014 r. Wynagrodzenie za zarządzanie wynosi 2,5 proc. od aktywów rocznie plus 25 proc. tzw. success fee od zysku powyżej 10 proc.

Inspiracją dla Noble Funds były ubiegłoroczne problemy płynnościowe Idea TFI. Paweł Homiński ujawnia, że sami skorzystali z okazji, gdy Idea Premium wyprzedawała portfel. I choć na rynku pojawiały się głosy, że zamiast dawać zarobić konkurencji, towarzystwo z grupy IDM mogłoby samo utworzyć fundusz disstressed assets (a w zasadzie wystarczyło zmienić szyld), to raczej większość mówiła to z przekąsem.

Tymczasem Idea TFI niedawno poinformowała, że pod koniec czerwca rozpoczyna niepubliczną emisję certyfikatów nowego funduszu „trudnych” przypadków, który ma zarabiać właśnie na przecenionych obligacjach przedsiębiorstw. Towarzystwo subskrypcję miało przeprowadzić własnymi siłami.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jagoda Fryc

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu