Przechowywanie świeżych produktów wymaga zaawansowanych technologii
Zanim jogurt dotrze z linii produkcyjnej na stół konsumenta, zwykle ma jeden przystanek. Z kontrolowaną temperaturą, oczywiście.
Na obrzeżach Grodziska Mazowieckiego stoi imponująca hala. Kompleks sportowy? Hangar do montażu jumbo jetów? Raczej gigantyczna chłodziarka. Choć temperatura w środku hal magazynowych spółki Fresh Logistics, bo o nich mowa, nie spada nigdy poniżej zera, to chłód zaczyna przeszkadzać już po kilku minutach. Zmusza do podniesienia kołnierza i głębszego naciągnięcia czapki.
Zatrudnieni tu ludzie ubrani są w specjalną odzież roboczą, pomagającą w zachowaniu ciepłoty ciała. Przysługują im też ciepłe posiłki regeneracyjne. Żółte kaski co prawda nie grzeją, ale chronią od nieszczęśliwych wypadków...
Spółka Fresh Logistics, która jest częścią Grupy Raben, zajmuje się kompleksową obsługą logistyczną produktów świeżych, czyli takich, które muszą być magazynowane i transportowane w warunkach kontrolowanej temperatury pomiędzy +2 a +6 stopni Celsjusza. Główna siedziba firmy znajduje się w podpoznańskich Gądkach, kompleks w Grodzisku to tylko jeden z oddziałów firmy.
Jogurtu punkt krytyczny
Fresh Logistics oraz inne podobne jej spółki świadczą usługi dla firm, które wdrożyły system HACCP. To zbiór uznawanych na całym świecie procedur, których przestrzeganie zapewnia bezpieczeństwo żywności na poszczególnych etapach jej produkcji i dystrybucji. To swoista rękojmia, że tzw. punkty krytyczne, w których może dojść np. do skażenia czy zepsucia żywności są stale nadzorowane.
Obiekt Fresh Logistics w Grodzisku Mazowieckim został zaplanowany z myślą o obsłudze świeżych artykułów spożywczych, wymagających kontrolowanej, optymalnej dla nich temperatury od 2 do 6 stopni powyżej zera. Trudno w to uwierzyć, bo przebywając w środku odnosi się wrażenie, że to zamrażarka...
— Temperatura w magazynowaniu i transporcie jest punktem krytycznym w naszym planie HACCP, którego pomiar prowadzimy nieustannie. Mamy komputerowy monitoring online. Z wyników tych pomiarów korzysta głównie nasz dział jakości. Klienci natomiast znacznie częściej proszą o zapis pomiaru temperatury w czasie transportu produktów — tłumaczy Grzegorz Czubaszek, dyrektor oddziału Fresh Logistics w Grodzisku Mazowieckim.
Z uśmiechem dodaje, że w centrum stosuje się także „system optyczny”, którego działanie polega na tym, że pracownicy stale doglądają, czy wszystko jest w porządku. Pomagają im w tym cztery czytniki wskazujące temperaturę w czterech różnych punktach chłodni.
Dla uszu i ozonu
Odpowiednio niską temperaturę zapewnia R404 — czynnik chłodzący nowego typu, dużo bezpieczniejszy od stosowanych do niedawna powszechnie związków opartych na amoniaku czy freonie. Nawet w razie ewentualnego wycieku nie spowoduje on szkód w warstwie ozonowej.
Fresh Logistic dba również o bezpieczeństwo i komfort najbliższego otoczenia. W tym celu wszystkie zewnętrzne agregaty otaczające magazyn odgrodzone są specjalnymi ekranami dźwiękochłonnymi, które zmniejszają emisję hałasu. A jest co osłaniać i wytłumiać, bo magazyn w Grodzisku Mazowieckim ma aż 9 agregatów chłodzących, które pracują non stop. A co będzie, jeśli zabraknie prądu? Nic. Hala chłodnicza wyposażona jest w agregat prądotwórczy.
— To na wypadek awarii systemu zasilania. Nasz agregat napędzany jest silnikiem diesla — będzie pracował i zasilał chłodnię tak długo, jak długo będzie miał dostarczane paliwo. Nigdy jeszcze nie był potrzebny, ale jest systematycznie testowany i mamy pewność, że faktycznie potrafi przez wiele godzin wytwarzać energię do zasilania systemu chłodzącego — tłumaczy Grzegorz Czubaszek.
Oprócz agregatów chłodzących w magazynie zainstalowano podczepione do sufitu urządzenia mieszające powietrze, aby temperatura była jednakowa w górnej i dolnej części chłodni. Są też instalacje owadobójcze. Jednak do takiego chłodu owady nie bardzo się garną.
Normy i ołtarzyki
Równie ważny jak przechowywanie produktów świeżych jest ich transport. Naczepy wyposażone są w specjalne agregaty chłodzące i trzy rękawy rozprowadzające zimne powietrze wewnątrz przestrzeni ładunkowej. Dodatkowo każda ma dwa mierniki temperatury, a nie jeden, jak w standardowych naczepach chłodniczych. Bardzo ważne w transporcie produktów świeżych jest to, by wewnątrz naczepy panowała tak samo niska temperatura jak w chłodni. Chłodzenie pustej naczepy przed załadunkiem (co jest absolutnym wymogiem) trwa około 30 minut.
— Nasze naczepy mają nie więcej niż 5 lat, więc nie można jeszcze mówić o ich zużyciu. Każda naczepa chłodząca ma aktualny certyfikat FRC, który określa, do kiedy dany sprzęt zachowuje optymalne zdolności chłodzące, czyli spełnia wymogi szczelności, przenikalności ciepła i jakości zabudowy — tłumaczy Grzegorz Czubaszek.
Kiedy mija oznaczony przez FRC termin, naczepa przechodzi serię testów i albo jej FRC zostaje przedłużone, albo jest wycofywana z użytku.
Szefowie Fresh Logistics i marketing Grupy Raben kontrolują też wygląd ciągników. Zabraniają kierowcom naklejania zdjęć gołych dziewczyn. Przymykają jednak często oko na ulubione przez kierowców „ołtarzyki” w kabinach. Skoro ludzie spędzają w nich tyle czasu, niech mają choć namiastkę swojskości...