Trudno sprawdzić kondycję towarzystwa

Łukasz Świerżewski
opublikowano: 2001-02-23 00:00

Gwarancja bezpieczeństwa

Trudno sprawdzić kondycję towarzystwa

Klient towarzystwa ubezpieczeniowego nie powinien martwić się o stabilność spółki, której powierza swoje pieniądze. Ma on przecież wystarczająco dużo kłopotu z wyborem najlepszej oferty. O jego interesy mają dbać resort finansów, PUNU, Rzecznik Ubezpieczonych i Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny.

Klienci zakładów ubezpieczeniowych nie są w stanie sprawdzić finansowej kondycji spółki, której powierzają swoje składki. Wymagałoby to od nich nie tylko wiedzy z zakresu finansów i rachunkowości ubezpieczeniowej, ale także codziennego śledzenia informacji w mediach oraz analizowania wyników i raportów towarzystw.

Bezpieczne finanse

Kontrolą finansów towarzystw zajmują się Ministerstwo Finansów i Państwowy Urząd Nadzoru Ubezpieczeń. Resort wydaje i cofa zezwolenia na działalność ubezpieczeniową, kontroluje i zatwierdza statuty, sprawuje też nadzór nad zmianami w akcjonariacie spółek. To właśnie zgodę Ministerstwa Finansów muszą uzyskiwać zagraniczni inwestorzy przejmujący kolejne polskie towarzystwa. Bezpośredni nadzór nad działalnością towarzystw i rynkiem ubezpieczeniowym prowadzi natomiast Państwowy Urząd Nadzoru Ubezpieczeń. Urząd dba, by towarzystwa spełniały wymagania gwarantujące wypłatę świadczeń na rzecz ubezpieczonych. Jeżeli z lektury raportów, przedstawianych przez towarzystwa dwa razy w roku, wynika, że spółka nie ma odpowiednich wskaźników bezpieczeństwa, PUNU zleca jej realizację planu naprawczego. Zdaniem Danuty Wałcerz, prezes PUNU, znowelizowana ustawa o działalności ubezpieczeniowej gwarantuje bezpieczeństwo finansowe rynku ubezpieczeniowego.

Urząd kontroluje też pracę agentów i brokerów. Do niego właśnie, oraz do towarzystwa, które agent reprezentuje, można kierować skargi na działalność pośredników ubezpieczeniowych.

Rzecznik doradza

Znacznie trudniejsza od kontroli finansowej jest ochrona interesów klientów w bezpośrednich relacjach z towarzystwami. Choć PUNU sprawdza zgodność z prawem ogólnych warunków ubezpieczeń, nie jest w stanie nadzorować ich wykonywania przez spółki. Klient, który uważa, że towarzystwo nie wywiązało się z postanowień zawartych w polisie lub czuje się oszukany np. odmową wypłaty odszkodowania, może zwrócić się ze skargą do Rzecznika Ubezpieczonych. Rzecznik ma jednak bardzo ograniczone kompetencje. Udziela rady osobom zwracającym się do niego o pomoc i występuje do towarzystwa z prośbą o wyjaśnienie sprawy. W gardłowych sprawach może zwrócić się do PUNU lub do prokuratury. Nie może jednak zakładom niczego nakazywać.

Za mało funduszy

Największym kłopotem dla klienta jest upadek towarzystwa. Przykłady Polisy i Gwaranta pokazują, że mimo nadzoru PUNU i MF nie jest to niemożliwe. W takiej sytuacji na scenę wkracza Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, który wypłaca jednak tylko odszkodowania z tytułu polis obowiązkowych. Posiadacze polis na życie w towarzystwie które upadło, otrzymają natomiast 50 proc. należnych im środków.

PUNU wystąpiło niedawno z inicjatywą powołania Funduszu Ochrony Ubezpieczonych, który wypłacałby odszkodowania klientom posiadającym polisy dobrowolne w upadłych towarzystwach. Propozycje popiera Rzecznik Ubezpieczonych. Sceptycznie odniósł się natomiast do niej Jerzy Wysocki, prezes Polskiej Izby Ubezpieczeń. Zrzeszone w niej towarzystwa nie mają ochoty łożyć na fundusz zabezpieczający przed błędami innych zarządów. Ostateczną decyzję podejmą posłowie, pracujący nad nowelizacja prawa ubezpieczeniowego.

Łukasz Świerżewski

[email protected] tel.(22) 611-62-49