Czytasz dzięki

Trump dałby paliwo Wall Street

Zwycięstwo Donalda Trumpa to najlepszy scenariusz dla amerykańskiego rynku akcji, ocenia Saxo Bank

Na nieco ponad trzy tygodnie przed wyborami prezydenckimi w USA inwestorzy spodziewają się niespokojnego okresu okołowyborczego. Podwyższona zmienność może utrzymać się jeszcze długo po dniu głosowania, wynika z notowań kontraktów na indeks VIX. Zdaniem Petera Garnry’ego, szefa strategii rynków akcji w Saxo Banku, to sytuacja dość wyjątkowa na tle innych lat wyborczych.

Donald Trump po krótkiej hospitalizacji wrócił do wyścigu wyborczego, w
którym wcale nie stoi na straconej pozycji.
Zobacz więcej

PEWNY SIEBIE:

Donald Trump po krótkiej hospitalizacji wrócił do wyścigu wyborczego, w którym wcale nie stoi na straconej pozycji. Fot. Bloomberg

„Wybory w USA mają zwykle niewielki wpływ na rynek akcji” — pisze specjalista w raporcie, opierając się na analizie bazującej na okresach otaczających ostatnie 31 wyborów za oceanem.

Historia podpowiada, że indeksy są stabilne w ciągu kilku tygodni przed wyborami, by po wyborach notować około 3-procentowe umocnienie. To zjawisko nie musi być jednak związane z samymi wyborami,bo tłumaczy je już sam efekt sezonowości. Okres listopad-styczeń jest w skali roku wyraźnie lepszy dla rynku akcji od okresu sierpień-październik niezależnie od tego, czy w danym roku odbywają się wybory, czy nie. Obecny rok wyborczy w USA jest dla rynków wyjątkowy za sprawą pandemii COVID-19, a zawirowania mogą się nasilić, jeśli wyniki głosowania będą sporne lub wygra demokrata Joe Biden, ocenia Peter Garnry.

„Dla amerykańskiego rynku akcji najlepszym możliwym scenariuszem byłaby reelekcja prezydenta Donalda Trumpa, a to ze względu na utrzymanie reformy podatkowej” — pisze specjalista w raporcie.

Jego zdaniem inwestorzy przywykli już do osobowości Donalda Trumpa, spółki skorzystały na polityce niższych podatków i mniej surowego nadzoru ze strony państwa. Choć w czasie pierwszej kadencji Donalda Trumpa koniunkturę na rynkach akcji psuła wojna na cła z Chinami, to zdaniem specjalisty jego reelekcja może nawet oznaczać do pewnego stopnia przewidywalność relacji z Chinami.

Mimo to na rynku zaczynają przeważać opnie preferujące zwycięstwo Joego Bidena. Według strategów, m.in. Barclaysa czy JPMorgana zdecydowane zwycięstwo demokratów w wyborach prezydenckich i do kongresu jest korzystnym scenariuszem. Zmniejsza niepewność polityczną oraz toruje drogę do stymulacji fiskalnej za oceanem. Najgorszym scenariuszem na wybory byłoby zakwestionowanie ich wyniku, przyznaje specjalista Saxo Banku.

„Skutkami byłyby ogólna przecena akcji, wyższa zmienność i spadek wycen. Najgorzej zachowywałyby się akcje spółek najbardziej podatnych na wahania koniunktury” — przewiduje Peter Garnry.

Według niego reelekcja Donalda Trumpa wywołarajd ulgi w notowaniach głównego indeksu giełdy nowojorskiej oraz skupiającego technologiczneblue chipy Nasdaq100. Mocno odbić powinny notowania surowców energetycznych — ropy i gazu ziemnego. Lepiej od rynku zachowywać się powinny za oceanem małe spółki oraz emitenci z ekspozycją na koniunkturę w sferze inwestycji infrastrukturalnych.

„Przecena może jednak dotknąć chińskie spółki technologiczne oraz przedstawicieli sektora opieki zdrowotnej” — zastrzega specjalista.

Tymczasem zwycięstwoJoego Bidena wiązałoby się z rajdem w branży odnawialnych źródeł energii oraz przeceną ropy i gazu, a to ze względu na zapowiadany przez demokratęzdecydowany odwrót od paliw kopalnych. Do potencjalnych zwycięzców zaliczaliby się producenci marihuiany. Nawet większe umocnienie niż w przypadku reelekcji Donalda Trumpa odnotować mogą akcje spółek korzystających na zwiększeniu inwestycji infrastrukturalnych. Za sprawą zaostrzenia regulacji przecena może jednak dotknąć branże finansową i technologiczną — w tę drugą uderzyć mogą także planowane przez demokratów zmiany w podatkach.

„Propozycje podatkowe demokratów wpłynęłyby negatywnie na branże telekomunikacyjną, opieki zdrowotnej i technologii informatycznych. Ze względu na to, że są one obecnie motorem rynku akcji, można podejrzewać, że skutkiem może być odwrócenie dynamiki na całym rynku akcji. Z drugiej strony nie jest pewne, czy Joe Biden odważy się na wprowadzenie takich zmian w warunkach słabej koniunktury” — zauważa Peter Garnry.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane