Trupy w szafach banków straszą inwestorów

MWIE, Bloomberg
opublikowano: 2010-07-06 21:19

Unia Europejska wciąż nie podała kryteriów testu wytrzymałości, którego przeprowadzenie jest w planach. Podobne badanie przeprowadzone rok temu w USA wywołało 36 – proc. wzrost cen banków amerykańskich.

Na szybką publikację wyników testów naciskają rynki finansowe. - Nie będzie odbicia cen banków bez ujawnienia rezultatów badania – stwierdził Dirk Hoffmann-Becking, starszy analityk londyńskiego Sanford C. Bernstein.

Wątpliwa jakość kredytów znajdujących się w portfelach banków stanowi zagrożenie nie tylko dla sektora, ale i dla całej gospodarki. - Pytanie brzmi, czy europejskie rządy udźwigną ciężar swojego własnego zadłużenia, gdy staną przed koniecznością udzielenia pomocy chwiejącym się bankom – komentował Lothar Mentel, główny zarządzający Octopus Investments w Londynie.

Konstrukcja testów polega na symulacji, czy banki posiadają wystarczająco dużo kapitału, aby poradzić sobie z niekorzystnym rozwojem wypadków, np. rosnącym bezrobociem lub ogłoszeniem niewypłacalności przez któryś z rządów. Przeprowadzone rok temu w USA testy wytrzymałości wykazały, że banki powinny uzupełnić kapitał o 74,6 mld USD. W ciągu następnych 7 miesięcy ceny akcji banków poszybowały w górę o 36 proc.

Obecnie 20 największych banków europejskich notowanych jest ze średnim dyskontem wobec wartości księgowej sięgającym 10 proc. Z kolei analogiczna dwudziestka amerykańskich banków wyceniana jest przez rynek 10 proc. powyżej wartości księgowej.