Trwa bitwa o części

Dorota Gąsowska
opublikowano: 2005-12-15 00:00

W krajach unijnych toczy się kampania na rzecz uwolnienia rynku widocznych części samochodowych. Wspiera ją Komisja Europejska.

Niezależni producenci części zamiennych chcą, by do polskiego prawa wprowadzono tzw. klauzulę napraw. Ma ona zablokować praktykę zastrzegania wzorów widocznych części aut przez koncerny samochodowe. Klauzula ta została zarekomendowana przez Komisję Europejską we wrześniu 2004 r.

Płać za logo

Chodzi o części widoczne, czyli m.in. lusterka, szyby, zderzaki, reflektory i błotniki. Wartość tego rynku w całej Unii Europejskiej szacowana jest na 10 mld EUR, a w Polsce na blisko 2 mld zł. Według Małgorzaty Niepokulczyckiej z Federacji Konsumentów, części opatrzone logo koncernu są znacznie droższe od oferowanych przez niezależnych producentów.

W ubiegłym roku w Urzędzie Patentowym zastrzeżono około 70 wzorów części. W Polsce powstała organizacja, która ma na celu wprowadzenie do naszego prawa klauzuli napraw — jest to Koalicja na rzecz Wolnego Rynku Samochodowych Części Zamiennych. Koalicja chce, aby użytkownicy samochodów w naszym kraju mieli możliwość naprawy swoich aut z wykorzystaniem części pochodzących od tańszych producentów. Bez utraty gwarancji.

— Części te różnią się od tych z logo producenta samochodu głównie opakowaniem i ceną. Często powstają w tych samych fabrykach i na tych samych liniach produkcyjnych. Tymczasem koncerny samochodowe produkują zaledwie 20 proc. części zamiennych. Reszta pochodzi właśnie od niezależnych producentów. W Polsce ceny części z logo koncernów samochodowych są średnio o blisko 58 proc. wyższe od cen części producentów niezależnych. Chcemy zachować możliwość korzystania z tańszych elementów — mówi Michał Kuczmierowski z Koalicji.

Silne koncerny

Europejska klauzula napraw umożliwia swobodną produkcję i sprzedaż części przez niezależnych producentów. Warunkiem jest ich wykorzystanie wyłącznie do napraw powypadkowych. Dokument gwarantuje, że produkty koncernów będą chronione prawem patentowym — jednak dotyczyć to będzie jedynie elementów montowanych w nowych samochodach. Obecnie każde państwo unijne samo decyduje, czy na jego terytorium koncerny mogą zastrzegać wzornictwo, ale UE chce, by od 2008 r. klauzula obowiązywała na terenie całej wspólnoty. Do dziś wprowadziło ja dziewięć państw: Belgia, Hiszpania, Holandia, Irlandia, Luksemburg, Łotwa, Węgry, Wielka Brytania i Włochy. Najbardziej sceptyczne wobec tego pomysłu są Niemcy i Francja, w których koncerny motoryzacyjne mają silną pozycję.

Propozycja wprowadzenia klauzuli napraw do prawa unijnego może zostać jeszcze zablokowana przez Radę Europy.