Warszawski integrator przebadał około 100 firm. Wyselekcjonował 30 i z nimi prowadzi rozmowy w sprawie ewentualnych zakupów.
Computerland (CL), jedna z największych krajowych spółek informatycznych, zamierza zabrać się za przejmowanie mniejszych podmiotów. W tym celu reaktywował specjalną komórkę, która kilka lat temu konsolidowała krajowy rynek IT.
60 mln zł albo więcej
— Interesują nas głównie spółki obsługujące jeden sektor gospodarki, mające wiedzę branżową albo dobry produkt własny — mówi Tomasz Sielicki, prezes Computerlandu.
Badanie zostało zorganizowane na dużą skalę — objęło około 100 firm, z tego 30 zostało wyselekcjonowanych do dalszych rozmów. W tej grupie znalazły się 22 podmioty krajowe i 8 zagranicznych. Kierunek zagranicznej ekspansji CL jest klarowny — chodzi o Rosję i Ukrainę, gdzie grupa widzi największe szanse na sukces biznesowy. Zresztą już podejmuje kroki w celu zdobycia większych zleceń na tamtych rynkach. Warszawska firma jest istotnym składnikiem konsorcjów, które znalazły się na krótkiej liście w przetargach na systemy informatyczne dla dwóch rosyjskich banków z pierwszej dziesiątki. Każde takie zlecenie można szacować na dziesiątki milionów dolarów.
W sumie CL chce wydać na przejęcia około 60 mln zł, ale jeśli będzie okazja na większą akwizycję, może wyemitować nawet 1 mln akcji, wartości rynkowej około 100 mln zł.
Zysk podwojony
W pierwszym kwartale grupa CL zwiększyła sprzedaż o 0,5 proc. — do 152,76 mln zł, a zysk netto o 8,6 proc. — do 3,47 mln zł.
— To są zadowalające wyniki, zważywszy że początek ubiegłego roku był bardzo dobry — uważa Michał Danielewski, dyrektor zarządzający.
Dlatego zarząd podtrzymuje deklaracje finansowe na ten rok, zakładające, że przychody grupy w 2005 r. wzrosną o 10 proc. — z ubiegłorocznego poziomu 738 mln zł, a zysk, który wyniósł 13,5 mln zł, zostanie podwojony.
Każdy kolejny kwartał tego roku ma być lepszy od poprzedniego.