Specjalne Strefy Ekonomiczne szybko zrozumiały, że by przyciągnąć inwestorów, nie wystarczą zwolnienia podatkowe.
W 2001 r. przepisy regulujące działanie SSE zostały dostosowane do prawa UE. Dodatkowo zarządzający strefami starają się uatrakcyjniać swoje podwórko, by przyciągnąć nowych inwestorów. Oprócz ulgi od podatku dochodowego, ulgi lub zwolnienia z podatku od nieruchomości oferują uzbrojone tereny i pełną obsługę inwestora.
— Chcemy wybudować technoinkubator — budynek dla małych firm, startujących w branży wysokich technologii. Staramy się także ułatwić tworzenie małych działalności gospodarczych, tworząc powierzchnie biurowe i oferując doradztwo — mówi Krystyna Sadowska z Krakowskiego Parku Technologicznego.
Na początku kwietnia Krakowski Park Technologiczny SSE wraz z Ernst & Young organizuje specjalne seminarium dla inwestorów.
Docenieni
Według raportu Ministerstwa Gospodarki i Pracy z października 2004 r., 31 marca 2004 r. największe nakłady na rozwój strefy poniosły Katowicka SSE (168,6 mln zł), Wałbrzyska SSE (99,2 mln zł), Mielecka SSE (77,8 mln zł) oraz Legnicka SSE (53,2 mln zł).
Nakłady na rozwój przynoszą efekty. Łódzka SSE zdobyła medal europejski za kompleksową obsługę inwestora. Jak zapewnia prezes strefy, Andrzej Ośniecki, w ostatnim roku w ŁSSE wyraźne już były oznaki boomu inwestycyjnego.
— Po wejściu Polski do Unii jest większe zainteresowanie inwestycjami w strefach, a potencjalni inwestorzy liczą na centra usługowe — przekonuje Krystyna Sadowska.
Strefy przyciągają nowe inwestycje, na czym zyskują gminy.
— Wymiernym efektem wpływu SSE na otoczenie są miejsca pracy. Aktualnie przedsiębiorcy na terenie strefy zatrudniają 3235 pracowników, a w ciągu 2004 r. liczba miejsc pracy wzrosła o 182 — zaznacza Karol Polanis z Suwalskiej SSE.
Wpływ na region
— Obecnie w WSSE zezwolenia ma 46 podmiotów, działalność prowadzi 29. Przedsiębiorstwa strefowe na bieżąco współpracują z firmami w regionie, co przyczynia się do poprawy koniunktury gospodarczej — tłumaczy Marlena Falkenberg z WSSE Invest-Park.
SSE przyczyniają się też do zmiany obrazu regionu i wprowadzają nowe przemysły.
— Zdywersyfikowane zostały dotychczasowe tradycyjne branże przemysłowe w regionach, np. w Stalowej Woli rozwinął się segment producentów wyrobów z aluminium, a w Tarnobrzegu-Machowie na majątku dawnego przemysłu siarkowego powstają nowe firmy z branży chemicznej i metalowej — zapewnia Janusz Miś z Tarnobrzeskiej SSE.
Nowych możliwości rozwoju zarządzający strefami upatrują w rozwoju infrastruktury nie tylko wewnątrz strefy. Poprawa sieci dróg wzmocni atrakcyjność SSE.
— Ważna będzie budowa trasy szybkiego ruchu Via Baltica, łączącej północ z południem Europy. A nasze tereny zlokalizowane są przy niej — mówi Karol Polanis.
Zarządy kuszą przedsiębiorstwa parkami technologicznymi, kompleksową obsługą i ulgami. Wciąż starają się uzupełniać „pakiety”, bo jak podkreślają — inwestor jest święty. A rozwój SSE to napływ gotówki do gmin.