Eksperci systemu HACCP i oznakowania CE nie narzekają na brak pracy — zainteresowanie bezpieczeństwem żywności i produktów szybko rośnie.
Z dniem akcesji system zarządzania bezpieczeństwem żywności (HACCP) oraz unijne oznakowanie bezpieczeństwa wyrobu (CE) staną się obowiązkowe dla wielu polskich przedsiębiorców.
Szybko nabywają więc wiedzę na ten temat. Kwestia bezpieczeństwa wyrobu jeszcze w okresie przedreferendalnym doprowadziła niemal do zbiorowej histerii: wówczas o CE pytali prawie wszyscy przedsiębiorcy.
Jest coraz lepiej
— W tej chwili sytuacja się ustabilizowała. Nadal otrzymujemy bardzo dużo zapytań, ale od firm, które rzeczywiście będą musiały po 1 maja umieszczać na wyrobach oznakowanie CE. HACCP natomiast zaczął wzbudzać ogromne zainteresowanie od jesieni 2003 r. — twierdzi Anna Hutyra, prawnik z gdańskiego oddziału Centrum Euro Info, ośrodka informacji europejskiej dla przedsiębiorców.
Zapytaliśmy 10 przypadkowo wybranych firm z sektora spożywczego, czy stosują u siebie zasady HACCP. Nasz test wypadł całkiem pomyślnie — tylko 3 zapytane firmy nie rozpoczęły wdrażania tych zasad. Pozostałe albo już je wdrożyły, albo są w trakcie implementacji systemu. Może to oznaczać nie najgorszą znajomość zasad bezpieczeństwa żywności wśród polskich firm.
— W poszczególnych krajach unijnych, jak Hiszpania, Portugalia czy Włochy, nie ma zbyt wielu przedsiębiorców posiadających rozpoznawalny system zarządzania bezpieczeństwem żywności. Wielu ciągle pozostaje na etapie wdrażania — twierdzi Szymon Kamiński, dyrektor ds. certyfikacji i systemów zarządzania jednostki certyfikującej Det Norske Veritas w Hiszpanii.
Potrzebne informacje
Również metodą sondy telefonicznej próbowaliśmy dowiedzieć się, jaki stopień znajomości zasad oznakowania CE wykazują polscy wytwórcy. Zadzwoniliśmy do 10 firm produkujących zabawki i takiej samej liczby producentów materiałów budowlanych, pytając, czy muszą posiadać CE. Sonda wypadła gorzej — na 20 firm 8 nie wie, jakie podjąć działania w celu zdobycia CE, kilka nawet nie miało pojęcia o tym, że muszą w ogóle posiadać to oznakowanie.
Wynikałoby z tego, że przedsiębiorcy są gorzej poinformowani w kwestii oznakowania CE niż zasad HACCP. Sprawdziliśmy więc tego przyczyny. Okazuje się, że jest sporo podręczników opisujących wdrażanie HACCP, dostępnych przede wszystkim w Fundacji Programów i Pomocy dla Rolnictwa FAPA (tel. 22 623-16-03 lub 22 623-16-55). Nie można tego samego powiedzieć o publikacjach dotyczących CE. W grudniu 2004 r. pojawiło się drugie wydanie multimedialnego „CE-przewodnika” Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej. Wkrótce ma się ukazać broszura „Oznakowanie CE — europejski symbol bezpieczeństwa wyrobu”, która będzie dostępna w oddziałach Euro Info. Pewne informacje na temat dyrektyw nowego podejścia znajdują się także na stronie internetowej MGPiPS (www.mgpips.gov.pl) i kilku innych stronach WWW (na przykład www.euroinfo.org.pl), ale to praktycznie wszystko.
Nie jest aż tak źle
Nie oznacza to jednak, że polscy przedsiębiorcy w ogóle nie są świadomi obowiązku CE — aż 6 ankietowanych przedsiębiorców wykazało się bardzo dobrą orientacją w tej kwestii, przy czym 5 z nich już nadaje oznakowanie CE swoim wyrobom.
Okiem ENERGETYKA
Gra według tych samych zasad
Gdy Polska zostanie członkiem Unii Europejskiej, nasi przedsiębiorcy będą musieli dostosować się do unijnych wymagań bezpieczeństwa związanych z wprowadzaniem produktów przemysłowych na rynek zarówno polski, jak i Unii. Nawet jeśli firmy będą uchylać się od tego obowiązku i ich działania umkną uwadze odpowiednich instytucji nadzoru — kontrahenci nie będą chcieli przyjąć produktu, który nie posiada oznakowania CE.
Natomiast w przypadku HACCP Państwowa Inspekcja Sanitarna na początku może traktować ulgowo przedsiębiorców, którzy rozpoczęli wdrażanie systemu, ale jeszcze w pełni tego nie zrobili. W późniejszym okresie jednak PIS będzie wymagać w pełni funkcjonującego systemu HACCP we wszystkich zakładach, na które ten obowiązek został nałożony, zgodnie ze znowelizowaną ustawą o warunkach zdrowotnych żywności i żywienia.
Marcin Gancarz analityk w Urzędzie Komitetu Integracji Europejskiej