Romano Prodi, szef Komisji Europejskiej, uważa, że umacniające się do dolara euro hamuje ożywienie gospodarcze, bo utrudnia eksport. M.in. Nokia i Volkswagen tłumaczyły w ten sposób spadek przychodów. Wczoraj euro osiągnęło najwyższy poziom od momentu wprowadzenia pięć lat temu. W trzecim kwartale europejska gospodarka zanotowała wzrost PKB rzędu 0,4 proc., co stanowi jedną piątą wzrostu w USA.
Członkowie ECB nie martwią się mocnym euro. Jean-Claude Trichet, prezes ECB, stwierdził, że Europa chce mocnej, stabilnej waluty.