Trzeba mieć oko na swoje pieniądze

Małgorzata Ciechanowska
03-02-2011, 00:00

Aby uniknąć niewypłacalności partnerów biznesowych lub ogrniczyć opóźnienia zapłaty, firma powinna monitorować należności.

Monitoring należności pozwala ograniczać straty

Aby uniknąć niewypłacalności partnerów biznesowych lub ogrniczyć opóźnienia zapłaty, firma powinna monitorować należności.

Monitoring należności polega na nadzorowaniu płatności za produkty, towary i usługi świadczone przez firmę. Jego celem jest zapewnienie regularności spłat należności, zdyscyplinowanie kontrahentów do przestrzegania wyznaczonych terminów oraz niedopuszczanie do opóźnień w płatnościach. Ta usługa to połączenie nadzoru nad spływem należności, wywiadu gospodarczego i elementów windykacji w sposób, który nie narusza relacji firmy z jej partnerami. Można ją wykonywać samodzielnie bądź zlecić profesjonalnej firmie, która zadba o bezpieczeństwo finansowe przedsiębiorstwa.

— Zależnie od wariantu współpracy czuwamy nad spływem płatności zgodnie z terminami określonymi w fakturach, stosujemy łagodne elementy windykacji polubownej w przypadku opóźnień, sporządzamy raporty pomagające ocenić stopień ryzyka związanego z należnościami. W przypadku pojawienia się możliwości zadłużenie kontrahenta, przygotowujemy sprawę do postępowania windykacyjnego — wyjaśnia Dariusz Czech, dyrektor generalny w spółki Cash Flow, oferującej usługę monitorowania należności.

Podstawowe zasady

Pierwszym krokiem przy zawieraniu transakcji powinno być sprawdzenie dokumentów rejestrowych firmy. Potwierdzenie istnienia podmiotu gospodarczego wykluczy omyłki związane z nazwą przedsiębiorstwa, czy jego numerem NIP. Pomocne są ogólnodostępne i bezpłatne przeglądarki internetowe, udostępnione przez Krajowy Rejestr Sądowy lub Główny Urząd Statystyczny.

Jeśli transakcja opiewa na dużą sumę, przedsiębiorca powinien ją zabezpieczyć (za pomocą weksla in blanco, poręczenia, gwarancji, przewłaszczenia, zastawów rejestrowych lub hipotek), a nawet ubezpieczyć.

— Ubezpieczenie zapewnia wypłatę odszkodowania w przypadku wystąpienia szkody. Warto pamiętać, że ubezpieczeniem może być objęty tylko obrót z odbiorcami zaakceptowanymi przez ubezpieczyciela. Dodatkowo przyznaje on limit kredytowy dla danego odbiorcy. Brak takiego limitu lub jego niski poziom jest sygnałem ostrzegawczym odnośnie do bezpieczeństwa współpracy — tłumaczy Tomasz Rodak, kierownik ds. rozwoju biznesu Integral Collections.

Ponadto niezbędne jest uzyskanie potwierdzenia dokonania transakcji. Niestety, brak obowiązku podpisywania faktur VAT zarówno przez odbiorcę, jak i dostawcę, nie ułatwia tego zadania.

A może kredyt?

Niedopilnowanie uregulowania należności w wyznaczonym czasie może się odbić dłużnikom czkawką. Nie dość, że będą musieli pokryć dług, to w przypadku wszczęcia postępowania windykacyjnego lub sądowego, zmuszeni będą uiścić za nie opłaty.

— Dochodzenie należności na drodze sądowej wiąże się z wieloma kosztami, które w trakcie procesu ponosi wierzyciel, ale ostatecznie to dłużnik je reguluje. Aby sąd zajął się sprawą, na wstępie należy uiścić opłatę do pozwu. Następnie sąd zasądzi na rzecz adwokata lub radcy prawnego reprezentującego stronę wygraną koszty zastępstwa procesowego. Prawo przyznania tych kosztów przysługuje także na etapie egzekucyjnym. Wynagrodzenie komornika stanowi zasadniczo opłata w wysokości 15 proc. wyegzekwowanych kwot — mówi Tomasz Rodak.

Aby zapobiec wszystkim dodatkowym opłatom, dłużnik, o ile ma zdolność kredytową, może zaciągnąć pożyczkę, by uregulować powstałe zobowiązanie. Oprocentowanie proponowane przez banki często będzie niższe niż koszty, które firma jest zmuszona ponieść podczas postępowania sądowego.

Wzięcie kredytu dla wielu oznacza zaciągniecie nowego długu, jednak Tomasz Rodak uspokaja, że to zwykła zmiana wierzyciela.

— Takie rozwiązanie jest nie tyle zaciągnięciem kolejnego zobowiązania, ile zmianą wierzyciela. Wskutek tej restrukturyzacji zmienia się także status zobowiązanego, gdyż konwertuje on wierzytelność wymagalną na niewymagalną, dzięki czemu nie jest narażony na dodatkowe koszty związane z przymusową egzekucją. Takie rozwiązanie daje dłużnikowi także możliwość decydowania i w miarę swobodnego działania zgodnie z własnymi założeniami. Postępowanie sądowe, a potem egzekucja, zawsze może stanowić zagrożenie dla firmy na wielu płaszczyznach. Figurowanie w rejestrach dłużników często może też zamknąć jej drogę do uzyskania finansowania — podkreśla Tomasz Rodak.

85-97%

W takich granicach, zależnie od branży, waha się skuteczność usługi zarządzania należnościami, łączącej monitoring i windykację.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Ciechanowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / / Trzeba mieć oko na swoje pieniądze