Trzeba nam osobowości o charyźmie Greenspana

Lesław Kretowicz
08-04-2002, 00:00

W Polsce nie ma indywidualności, która jednoosobowo może wpływać na zachowania rynku — wynika z sondażu „PB”. Żaden polityk ani ekonomista nie jest autorytetem dla społeczeństwa. Choć nie przemyślane wypowiedzi bardzo szkodzą wizerunkowi Polski.

Według sondażu przeprowadzonego przez „Puls Biznesu” wśród czołowych polskich ekonomistów, największym szacunkiem opinii publicznej i inwestorów cieszy się Leszek Balcerowicz, prezes Narodowego Banku Polskiego. Na drugim miejscu, ale ze znaczną stratą głosów, znalazł się Marek Belka, minister finansów. Jednak jego postać wzbudziła wiele kontrowersji — znalazł się także w czołówce osób, których wpływ na rynek jest negatywny.

Były i obecny minister finansów wysunęli się daleko przed resztę „pozytywnej” stawki, w której, poza premierem Leszkiem Millerem, znaleźli się tylko członkowie Rady Polityki Pieniężnej. Każdy ankietowany ekspert podawał trzy nazwiska osób mających pozytywny wpływ na tendencje gospodarcze oraz jedno lub kilka postaci negatywnych.

Mimo zdecydowanej przewagi Leszka Balcerowicza i Marka Belki nie można jednoznacznie stwierdzić, że to właśnie oni są najważniejszymi osobami w polskiej gospodarce. Ekonomiści podkreślają, że ich znaczenie opiera się w głównej mierze na sprawowanej funkcji, a w mniejszym stopniu na autorytecie i charyźmie. Zarówno Leszek Balcerowicz, jak i Marek Belka są postaciami kontrowersyjnymi, w opinii publicznej są odbierani bardziej jako politycy niż ekonomiści. Także premier i członkowie rady miejsce w rankingu zawdzięczają stanowiskom i dostępowi do poufnych informacji, a nie powszechnej aprobacie ich poglądów.

W odróżnieniu od stabilnych rynków zachodnich w Polsce bardzo małe znaczenie mają głosy niezależnych ośrodków badawczych i analityków banków komercyjnych. Przyczyn jest kilka, a najważniejsze to duża rozbieżność prognoz poszczególnych ekonomistów oraz niewielka skala trafionych szacunków. To pozwala politykom na dezawuowanie analiz, które, ich zdaniem, są tworzone pod dyktando doraźnych interesów. Jednak rosnąca liczba ośrodków analitycznych i konkurencja powodują, że ta grupa zawodowa zacznie odgrywać coraz większa rolę.

Ranking osób negatywnie wpływających na nasz rynek został zdominowany przez polityków. Pierwsze miejsce Jerzego Kropiwnickiego to skutek bardzo kontrowersyjnych poglądów byłego ministra.

Wysokie miejsca ministrów Kaczmarka i Kalinowskiego to efekt kontrowersyjnych decyzji i wypowiedzi, czyli „antyprywatyzacja” oraz zaognienie sporów z UE na temat rolnictwa. Marek Belka natomiast coraz częściej sprawia wrażenie, że działa impulsywnie i nie zawsze jego wypowiedzi są przemyślane. Analityków niepokoją także dyktatorskie zapędy premiera. Ich zdaniem, Leszek Miller zapomina o niezależności niektórych organów państwa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Lesław Kretowicz

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Trzeba nam osobowości o charyźmie Greenspana