Eksperci są zgodni, że podpis pod ustawą o emeryturach górniczych pociągnie za sobą lawinę podobnych żądań.
Na szczęście celnicy mogą się przeliczyć.
Wojciech Kuryłek
główny ekonomista Kredyt Banku
- Niebezpieczne jest tworzenie precedensów, bo może to popchnąć kolejne grupy do zgłaszania podobnych żądań. Na szczęście nie pozostało już zbyt wiele czasu — mamy jedno, niedecyzyjne posiedzenie Sejmu, więc praktycznie nie ma prawnej możliwości wprowadzenia w życie żądań celników. A po wyborach trudno się spodziewać, aby nowa koalicja chciała zaczynać z takim bagażem. Zresztą na początku będzie miała nieco lepszą pozycję do odpierania tego typu pomysłów.
Witold Orłowski
szef doradców ekonomicznych prezydenta
- Trzeba przerwać to szaleństwo. Zobaczymy, jak wobec kolejnych pomysłów zachowywać się będzie nowy Sejm oraz jak odniesie się do przywilejów już przyznanych. W tej kadencji nie ma oczywiście szans na spełnienie postulatów celników. Uchwalenie ustawy o emeryturach górniczych otwiera jednak pole dla następnych grup pracowników, którzy nie zechcą być traktowani gorzej.Janusz Jankowiak
główny ekonomista BRE Banku
- Tego można się było spodziewać. Każda tego rodzaju decyzja będzie owocowała roszczeniami kolejnych grup zawodowych. Nawet jeśli są one mniej liczne i słabsze niż górnicy, to jest ich więcej i dodając ziarnko do ziarnka... Mam nadzieję, że nowy rząd natychmiast po wyborach wystąpi z projektem ustawy o emeryturach pomostowych, która zawierać będzie przepisy uchylające przywileje już przyznane. To musi nastąpić, i to jak najszybciej, w przeciwnym wypadku budżet znajdzie się w trudnej sytuacji.
Bohdan Wyżnikiewicz
wiceprezes Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową
- Szanse na spełnienie żądań celników są raczej niewielkie — to grupa mniejsza i słabsza od górników. Możliwe jednak, że wkrótce z podobnymi żądaniami wystąpią kolejne grupy zawodowe: choćby hutnicy, pielęgniarki czy nawet nauczyciele. Ważne, jak wobec celników zachowa się prezydent — czy postawi tamę ich postulatom. Jeśli tak, powinno to zniechęcić kolejne grupy zawodowe do zgłaszania podobnych pomysłów. Obawiam się jednak powyborczego zachowania się dzisiejszej opozycji — już nieraz byliśmy świadkami sytuacji, w której po przejęciu sterów władzy zmieniało się jej spojrzenie na różne drażliwe społecznie sprawy.
Rafała Antczak
ekspert CASE
- Jeśli została złamana pewna zasada, to można było w ciemno obstawiać, że kolejne grupy pójdą tym tropem. Może się to rozpocząć na szerszą skalę już we wrześniu — to przecież dobry moment choćby dla nauczycieli, by zamanifestować żądania. Z celnikami sprawa jest o tyle złożona, że po wejściu do Unii mieli być na dużą skalę zwalniani ze służby, ale resort finansów zmiótł problem po dywan i teraz są tego konsekwencje. Piwo nawarzone przez polityków będzie musiał wypić jak zwykle podatnik.