Milicja poinformowała, że jedna z ofiar zmarła w wyniku postrzału z broni palnej w płuco.
Do starć doszło, gdy kilkuset prorosyjskich demonstrantów, noszących kaski i uzbrojonych w pałki, zaatakowało idący przez centrum miasta pochód złożony z ok. 1500 zwolenników władz w Kijowie - podały agencja Interfax-Ukraina i AFP, powołując się na świadków.
Miejscowy parlamentarzysta Dmytro Spiwak mówił ukraińskiej telewizji, że śmierć poniosło czterech młodych zwolenników kijowskich władz. "Wyraźnie widać, że strona prorosyjska była bardzo dobrze uzbrojona, zorganizowana, a ta akcja była od dawna zaplanowana" - oświadczył. "Powiem jedną rzecz (prezydentowi Rosji Władimirowi) Putinowi: zapomnij o Odessie" - dodał.
W czasie walk rzucano płytami chodnikowymi, koktajlami Mołotowa i ładunkami wybuchowymi.