Główne indeksy amerykańskich rynków akcji zakończyły spadkiem trzecią sesję z rzędu. Nastroje inwestorów psuły w środę doniesienia o najwyższym od 10 lat deficycie handlowym USA w 2018 roku. Nie poprawiła ich „beżowa księga” Fed, która wskazała na negatywny wpływ na amerykańską gospodarkę na początku roku tzw. zamknięcia rządu. Największa przecena spotkała spółki marihuanowe, które taniały z powodu zaskakującej rezygnacji szefa Urzędu Żywności i Leków. Uznano, że zaszkodzi ona planom branży dotyczącym wprowadzenia produktów z CBD. Segment „zdrowotny” kończył sesję spadkiem o 1,5 proc., a niewiele mniej, 1,3 proc., tracił segment energii. Zaszkodziła mu przecena ropy WTI spowodowana wiadomością o wyższym niż oczekiwano wzroście zapasów surowca w USA. Jako jedyne obroniły się przed spadkiem segmenty użyteczności publicznej (0,0 proc.) i materiałowy (0,2 proc.).

Na zamknięciu taniało 80 proc. spółek z S&P500. Z 30 blue chipów wchodzących w skład Średniej Przemysłowej Dow Jones staniało 21. Najmocniej spadały kursy właściciela sieci aptek Walgreens Boots Alliance (-3,6 proc.), koncernu farmaceutycznego Pfizer (-2,4 proc.) oraz producenta ciężkiego sprzętu budowlanego Caterpillar (-1,7 proc.). Najmocniej drożały akcje giganta IT Cisco Systems (0,7 proc.), koncernu medialnego Walt Disney (0,75 proc.) oraz potentata chemiczno-materiałowego DowDuPont (1,5 proc.).