3 PYTANIA DO… ARTURA MALISZEWSKIEGO, PREZESA NORDEA PTE
1 W Kancelarii Prezydenta ruszyły prace nad dodatkowymi ubezpieczeniami emerytalnymi. Pierwsze propozycje zakładają ich finansowanie z funduszu socjalnego. Jak pan ocenia ten pomysł?
Świadomość potrzeby oszczędzania na jesień życia jest dramatycznie niska. Polacy wciąż wierzą w to, że otrzymają godziwą emeryturę z ZUS. Niesprzyjające tendencje demograficzne powodują tymczasem, że bez dodatkowych działań państwo nie będzie w stanie utrzymać w przyszłości świadczeń na takim poziomie procentowym, z jakim mamy do czynienia obecnie. W 2005 r. na jednego emeryta pracowały cztery osoby. Z ostatnich danych wynika, że w 2020 r. będą to trzy osoby, a w kolejnych latach jeszcze mniej. Dlatego to właśnie na rządzie ciążyodpowiedzialność za budowę w społeczeństwie świadomości potrzeby oszczędzania. W Izbie Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych prowadziliśmy prace nad uatrakcyjnieniem trzeciego filara. Nasze propozycje są zbieżne z tymi, które padły w Kancelarii Prezydenta. Uważam, że trzeci filar powinien być powszechny, bo tylko wtedy mamy szansę na szybkie zbudowanie świadomości, a co za tym idzie wysoki odsetek partycypacji. Jednak, żeby tak się stało, należy znaleźć pieniądze, które nadmierne nie obciążą pracodawcy i pracownika. Na przykład w Danii pracodawcy konkurują między sobą o pracowników wielkością świadczeń, które mogą dodatkowo zaoferować tym, którzy odkładają na emeryturę.
2 Jak Nordea PTE odnajduje się w nowych realiach rynkowych?
Nie da się ukryć, że jako powszechne towarzystwo emerytalne mamy na sobie sztywny gorset ustawy, który ogranicza nasze możliwości działania. Po reformie systemu, podobnie jak inne OFE, musieliśmy zrestrukturyzować koszty. Teraz skupiamy się na stronie przychodowej biznesu. Wzmożony wysiłek wkładamy w promocję produktów trzeciego filara, przede wszystkim IKZE. Warto jednak pamiętać, że działamy w pojedynkę, ponieważ na polskim rynku nie ma już banku i ubezpieczyciela, należącego do naszej grupy [przejęte zostały przez PKO BP — red.]. Nie mamy własnej sieci sprzedaży, dlatego jesteśmy w trakcie budowania zewnętrznej struktury dystrybucji. Koncentrujemy się też na sprzedaży produktów przez internet. Na razie w portfelu Nordea DFE [dobrowolny fundusz emerytalny — red.] zgromadziliśmy 1 mln zł, ale produkt ten został utworzony stosunkowo późno, bo w 2012 r. Naszą kartą przetargową są jednak dobre i powtarzalne stopy zwrotu. Wierzymy, że drobnymi krokami będziemy zwiększać aktywa.
3 Jak zarządzający Nordea OFE będą budować portfel w 2015 r.?
W przyszłym roku fundusze emerytalne w ramach tzw. suwaka bezpieczeństwa będą musiały przekazać do ZUS około 4,4 mld zł. Z tytułu składek do OFE napłynie około 3,2 mld zł. Brakujące 1,2 mld zł można zdobyć m.in. z dywidend. Dlatego naturalnym jest, że OFE będą kierować się w stronę spółek płynnych, o ugruntowanej pozycji i silnych fundamentach, regularnie dzielących się zyskiem z akcjonariuszami. Wierzymy też, że w 2015 r. polska gospodarka złapie wiatr w żagle. Taki też kierunek wskazują analizy perspektyw gospodarczych. Dlatego chcemy, aby gros naszych inwestycji skupiło się na polskim rynku. Natomiast w inwestycjach zagranicznych koncentrujemy się na płynnych, rozwiniętych rynkach, np. USA.