Trzeci kwartał wiele nie powie

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 2008-10-30 07:22

Dobre wyniki z II kwartału nie poderwały giełdy do trwalszych wzrostów. Teraz będzie jeszcze trudniej. Dopiero czwarty pokaże, czy wyceny są realne.

Publikacja dość dobrego raportu Telekomunikacji Polskiej (szczegóły s. 10) na dobre rozpoczęła sezon wyników z III kwartału. Specjaliści twierdzą, że to tylko przystawka do głównego dania dla inwestorów, a będą nim dopiero wyniki z IV kwartalu.

— Wtedy się okaże, jak wpłynął na nasze spółki kryzys finansowy — mówi Marcin Materna, dyrektor departamentu analiz  Millennium DM.

Mimo to warto śledzić raporty z III kwartału. Tym bardziej że na rynki wraca optymizm i zwiększa się skłonność do nagradzania spółek za dobre osiągnięcia. W poprzednich tygodniach było zupełnie inaczej.

— Wyniki wynikami, ale rynek po październiku był mocno wyprzedany. Wyceny wielu spółek uzględniały już gorsze wyniki kwartalne — mówi Rafał Salwa, niezależny analityk.

TP nagrodzona
Wczoraj wyniki zaprezentowała pierwsza z lokomotyw — Telekomunikacja Polska. Choć osiągnęła niższe zys- ki niż rok temu, to zarobiła nieco więcej, niż prognozowali analitycy. Skonsolidowany zysk operatora wyniósł 630 mln zł, a progno- zy brokerów mieściły się w przedziale 537,0-602,1 mln zł. Prezentacja raportu TP zbiegła się z mocnym wybiciem na warszawskiej giełdzie. Akcje spółki telekomunikacyjnej skoczyły aż o 5,9 proc. Wczoraj także wyniki zaprezentował  Getin. Nagrodą za wyraźnie wyższy niż rok temu i zgodny z prognozami zysk był wzrost kursu o 2,3 proc.

Proporcjonalne cięcie
Teraz z dobrej strony powinien pokazać się także bank  PKO BP. Analitycy twierdzą, że pokaże on najlepsze wyniki w sektorze.

— PKO BP pomagają utrzymujące się wysokie stopy procentowe, które korzystnie wpływają na poziom marży depozytowej i w konsekwencji zwiększają wynik odsetkowy netto. Stosunkowo niewielki udział dochodów powiązanych z rynkiem kapitałowym, przy dalszym zwiększaniu dochodów z tytułu obsługi rachunków czy kart kredytowych oraz sprzedaży produktów ubezpieczeniowych, korzystnie wpłynie na wynik prowizyjny — uważa Marcin Materna.

Według analityków zysk netto PKO BP będzie zbliżony do tego z II kwartału. Podobne szacunki pojawiają się także w przypadku innego giganta tego sektora —  Pekao. Skoro banki świetnie zarabiają, to dlaczego ich kursy tak mocno spadły? Podczas prezentacji wyników z II kwartału PKO BP i Pekao były warte po 50 mld zł każdy. W miniony piątek wartość obu gigantów w sumie tylko nieznacznie przekraczała 50 mld zł.

W naszym zestawieniu w tabeli obok widać, że spadek kapitalizacji blue chipów jest proporcjonalny do spadku prognozowanych zysków w III kwartale. Problem w tym, że to PKO BP i Pekao zostały przecenione przez rynek najbardziej, choć ich zyski mają być praktycznie takie jak w II kwartale. Tu prawdopodobnie inwestorzy przesadzili z przeceną. Najlepszy dowód to mocny wzrost notowań PKO BP i Pekao w tym tygodniu. Oba banki zdrożały o kilkanaście procent.

Budowlany błysk
Słabsze wyniki w III kwartale może wykazać tylko część blue chipów, przede wszystkim surowcowych. Nominalne zyski  Orlenu i  Lotosu mogą mocno spaść, ale to będzie głównie wynik przeszacowania wartości zapasów i zobowiązań walutowych. Duże nadzieje wiąże się z budownictwem.

— Spodziewamy się, że wyniki spółek budowlanych okażą się dobre ze względu na realizacje robót zakontraktowanych jeszcze na szczycie koniunktury — uważają analitycy DI  BRE Banku.