Publikacja dość dobrego raportu Telekomunikacji Polskiej (szczegóły s. 10) na dobre rozpoczęła sezon wyników z III kwartału. Specjaliści twierdzą, że to tylko przystawka do głównego dania dla inwestorów, a będą nim dopiero wyniki z IV kwartalu.
— Wtedy się okaże, jak wpłynął na nasze spółki kryzys finansowy — mówi Marcin Materna, dyrektor departamentu analiz Millennium DM.
Mimo to warto śledzić raporty z III kwartału. Tym bardziej że na rynki wraca optymizm i zwiększa się skłonność do nagradzania spółek za dobre osiągnięcia. W poprzednich tygodniach było zupełnie inaczej.
— Wyniki wynikami, ale rynek po październiku był mocno wyprzedany. Wyceny wielu spółek uzględniały już gorsze wyniki kwartalne — mówi Rafał Salwa, niezależny analityk.
TP nagrodzona
Wczoraj wyniki zaprezentowała pierwsza z
lokomotyw — Telekomunikacja Polska. Choć osiągnęła niższe zys- ki niż rok temu,
to zarobiła nieco więcej, niż prognozowali analitycy. Skonsolidowany zysk
operatora wyniósł 630 mln zł, a progno- zy brokerów mieściły się w przedziale
537,0-602,1 mln zł. Prezentacja raportu TP zbiegła się z mocnym wybiciem na
warszawskiej giełdzie. Akcje spółki telekomunikacyjnej skoczyły aż o 5,9 proc.
Wczoraj także wyniki zaprezentował Getin. Nagrodą za wyraźnie wyższy niż
rok temu i zgodny z prognozami zysk był wzrost kursu o 2,3 proc.
Proporcjonalne cięcie
Teraz z dobrej strony powinien
pokazać się także bank PKO BP. Analitycy twierdzą, że pokaże on najlepsze
wyniki w sektorze.
— PKO BP pomagają utrzymujące się wysokie stopy procentowe, które korzystnie wpływają na poziom marży depozytowej i w konsekwencji zwiększają wynik odsetkowy netto. Stosunkowo niewielki udział dochodów powiązanych z rynkiem kapitałowym, przy dalszym zwiększaniu dochodów z tytułu obsługi rachunków czy kart kredytowych oraz sprzedaży produktów ubezpieczeniowych, korzystnie wpłynie na wynik prowizyjny — uważa Marcin Materna.
Według analityków zysk netto PKO BP będzie zbliżony do tego z II kwartału. Podobne szacunki pojawiają się także w przypadku innego giganta tego sektora — Pekao. Skoro banki świetnie zarabiają, to dlaczego ich kursy tak mocno spadły? Podczas prezentacji wyników z II kwartału PKO BP i Pekao były warte po 50 mld zł każdy. W miniony piątek wartość obu gigantów w sumie tylko nieznacznie przekraczała 50 mld zł.
W naszym zestawieniu w tabeli obok widać, że spadek kapitalizacji blue chipów jest proporcjonalny do spadku prognozowanych zysków w III kwartale. Problem w tym, że to PKO BP i Pekao zostały przecenione przez rynek najbardziej, choć ich zyski mają być praktycznie takie jak w II kwartale. Tu prawdopodobnie inwestorzy przesadzili z przeceną. Najlepszy dowód to mocny wzrost notowań PKO BP i Pekao w tym tygodniu. Oba banki zdrożały o kilkanaście procent.
Budowlany błysk
Słabsze wyniki w III kwartale może
wykazać tylko część blue chipów, przede wszystkim surowcowych. Nominalne
zyski Orlenu i Lotosu mogą mocno spaść, ale to będzie głównie wynik
przeszacowania wartości zapasów i zobowiązań walutowych. Duże nadzieje wiąże się
z budownictwem.
— Spodziewamy się, że wyniki spółek budowlanych okażą się dobre ze względu na
realizacje robót zakontraktowanych jeszcze na szczycie koniunktury — uważają
analitycy DI BRE Banku.