Trzy narzędzia walki z chorobą

opublikowano: 2014-11-14 00:00

Komentarz założyciela Fundacji „Wstańmy Razem! Aktywna Rehabilitacja”

DARIUSZ GNATOWSKI

założyciel Fundacji „Wstańmy Razem! Aktywna Rehabilitacja”, aktor, od lat chory na cukrzycę typu 2

Cukrzyca dotyka w Polsce niemal 3 mln osób. Jest chorobą podstępną, bo w początkowej fazie kompletnie bezbolesną. W mojej ocenie jednym z najważniejszych elementów potrzebnych nam, pacjentom, ale również osobom zagrożonym tą chorobą jest wiedza i edukacja. To szczególnie potrzebne mężczyznom w sile wieku, którzy zazwyczaj mają tendencję do bagatelizowania niepokojących objawów oraz odsuwania od siebie zagrożeń związanych z tą chorobą.

Edukacja jest nam niezbędna na każdym etapie choroby — w początkowej fazie, kiedy pacjenci uczą się regularnego stosowania farmakoterapii czy racjonalnego odżywiania. Jest nam niezbędna także na kolejnych etapach — wtedy, kiedy musimy zdobywać szerszą wiedzę na temat skutecznej kontroli poziomu glikemii czy też rozległych i wielonarządowych powikłań cukrzycy, takich jak choroba wieńcowa serca, retinopatia, nefropatia czy stopa cukrzycowa. Dla nas, pacjentów, kluczowym elementem jest szeroki dostęp do edukatorów [obecnie osoby te nie otrzymują wynagrodzenia w ramach kontraktów z Narodowym Funduszem Zdrowia — przypis redakcji].

Odrębną sprawą, z jaką muszą zmagać się pacjenci chorzy na cukrzycę, jest dostęp do kompleksowej ambulatoryjnej opieki diabetologicznej. Na Zachodzie pacjenci mają możliwość korzystania z pomocy w specjalnie stworzonych placówkach dla cukrzyków — w takich poradniach mogą skorzystać ze świadczeń udzielanych przez interdyscyplinarne zespoły— nie tylko z porad lekarza diabetologa, ale również pielęgniarki diabetologicznej, chirurga naczyniowego, psychologa czy dietetyka. W Polsce niestety daleko do takiego modelu — i o ile dostęp do lekarza podstawowej opieki zdrowotnej nie stanowi dla nas większego problemu, o tyle, gdy potrzebna jest pomoc specjalisty — chory staje przed nie lada wyzwaniem. Dlatego na wzór tworzonej właśnie Karty Szybkiej Diagnostyki i Terapii Onkologicznej chcemy zaproponować Ministerstwu Zdrowia przygotowanie Karty Pacjenta Diabetologicznego, która uprawniałaby do dostępu do lekarzy specjalistów w trybie „cito”. W przypadku chorych na cukrzycę należy pamiętać, że czas działa w sposób szczególny na niekorzyść pacjenta.

Trzecim elementem, który, naszym zdaniem wymaga zmian, jest dostęp do nowoczesnych terapii lekowych. I nie chodzi tu bynajmniej o brak leków w aptekach, ale ich dostępność związaną z refundacją w ramach budżetu państwa. Dotyczy to przede wszystkim leków, które nie tylko istotnie poprawiają wyrównanie cukrzycy, ale również wpływają na obniżenie ciśnienia tętniczego krwi, obniżenie poziomu cholesterolu czy w końcu redukcję masy ciała — a przez to poprawę jakości życia.

Zarówno środowisko pacjentów, jak i sami lekarze, od kilkunastu miesięcy zabiegają o finansowanie nowoczesnych leków inkretynowych z grupy GLP-1, które stanowiłyby pomost między terapią doustną i iniekcjami insuliny. Preparaty z tej grupy otrzymały pozytywne rekomendacje AOTM (Agencja Oceny Technologii Medycznych) i czekają na decyzję resortu zdrowia. Dla nas, pacjentów, brak rozstrzygnięcia tej sprawy jest niesłychanie niepokojący — szczególnie, że jesteśmy jednym z ostatnich europejskich krajów, w którym leki te nie są finansowane z budżetu państwa.