Trzy pytania do Ludwika Sobolewskiego

EBE
opublikowano: 2011-12-05 00:00

1 Dla jakich inwestorów przeznaczony jest rynek Catalyst?

Dla wszystkich, tzn. i dla korporacyjnych, i indywidualnych bez względu na wielkość portfela. Są osoby, które inwestują niewielkie oszczędności, ale również takie, które są typowymi klientami takich usług, jak private banking czy wealth management. Nasi partnerzy, którzy aranżują emisje i wprowadzają na rynek, nie ukrywają, że część emisji często kierują na potrzeby portfelowe zamożniejszych klientów.

2 Dlaczego rynek Catalyst jest atrakcyjny?

Jest w czym wybierać. Mamy niemal stu emitentów i ta liczba będzie się zwiększać. Są papiery bardziej bezpieczne i bardziej ryzykowne. Ponieważ mamy różnych inwestorów. Są tacy, którzy wolą zarabiać na zmianach kursów i dla nich jest rynek akcji. Są również tacy, którzy oszczędności traktują bardziej lokacyjnie i preferują obligacje. Na Catalyst jest w czym wybierać. Mamy niemal stu emitentów i ta liczba będzie się zwiększać. Są papiery bardziej bezpieczne i bardziej ryzykowne, co widać po oprocentowaniu, którego spektrum jest bardzo szerokie i wynosi od kilku do 13-14 proc. W przypadku małych emisji odsetki muszą być bardziej atrakcyjne, bo inaczej nie uda się ich uplasować na rynku. Więksi, a więc i bardziej wiarygodni, mogą liczyć na sukces przy mniejszych kosztach, a więc oprocentowanie będzie mniej atrakcyjne.

3 Od czego powinni zacząć początkujący inwestorzy? Na co powinni zwracać uwagę przy doborze papierów do portfela?

Dobór papierów zależy od akceptowanego ryzyka, a określenie stopnia ryzyka jest widoczne w wysokości oprocentowania. Jeżeli jest ono wyższe o kilka punktów od tego, co może nam zaproponować bank na lokacie, to znaczy, że emitent może mieć problemy z wypłatą odsetek w terminie albo nawet może nie być w stanie oddać kapitału. Odroczenie płatności na razie zdarzyło się raz, w przypadku spółki Anti. Takie przypadki mogą się jednak zdarzać i inwestorzy powinni brać to pod uwagę. Problemów z wykupem obligacji jeszcze nie mieliśmy.

LUDWIK SOBOLEWSKI

prezes Giełdy Papierów Wartościowych