TSUE: nie będzie darmowych mieszkań dla frankowiczów

Eugeniusz TwarógEugeniusz Twaróg
opublikowano: 2026-04-16 16:38

Trybunał wydał orzeczenia kluczowe dla sporu o to, kiedy wygasa roszczenie banku do kredytobiorcy o zwrot kapitału.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

- czy frankowicze mogą liczyć na darmowe mieszkania po najnowszym orzeczeniu TSUE

- jakie kluczowe wątpliwości prawne dotyczące rozliczeń po unieważnieniu kredytu frankowego rozwiał TSUE

- dlaczego banki masowo pozywały frankowiczów o zwrot kapitału i co na to TSUE

- czy sądy krajowe mogą uwzględnić przedawnione roszczenia banku o zwrot kredytu frankowego

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Frankowa saga powoli dobiega końca, przynajmniej jeśli chodzi o kluczowe wątpliwości prawne dotyczące rozliczeń klient-bank po unieważnieniu umowy kredytu hipotecznego denominowanego w walucie obcej.

Co stwierdził TSUE

16 kwietnia Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) wydał ważne orzeczenia w sprawie przedawnienia roszczeń o zwrot kapitału. Mówiąc w skrócie, sędziowie w Luksemburgu zdecydowali, czy klient frankowy ma dostać nie tylko darmowy kredyt, ale również mieszkanie, które za pieniądze pożyczone w banku kupił. Otóż orzekli, że nie.

O co chodzi w sprawie? Zgodnie z przepisami roszczenia finansowe klienta wobec banku upływają po 10 latach. Natomiast w przypadku roszczeń banku do klienta termin upływa po trzech latach. Problem w tym, że po 2018 r. zaczęły się mnożyć pozwy sądowe o unieważnienie umów kredytów frankowych. Pojawiły się pierwsze wyroki korzystne dla frankowiczów, które potem stały się standardem. Powstała kwestia rozliczenia z bankiem po unieważnieniu umowy. Sąd Najwyższy orzekł, że strony, czyli klient i bank zwracają sobie nawzajem świadczenia wypłacone w trakcie trwania umowy.

Spory klientów z bankami

Ponieważ jednak spory sądowe trwają latami, banki zaczęły na masową skalę pozywać frankowiczów o zwrot kapitału. Chodziło o to, żeby roszczenie się nie przedawniło do czas wyroku. W latach 2019-20 do sądów trafiły tysiące spraw. Obecnie jest ich około 50 tys.

Kancelarie frankowe przekonywały w sądach, że po pierwsze — pozew nie przerywa biegu przedawnienia. Po drugie — niezależnie od terminów domaganie się zwrotu kapitału narusza zasady współżycia społecznego. Banki oczywiście były odmiennego zdania. Sądy nie były w stanie rozstrzygnąć dylematu prawnego i poprosiły o drogowskaz unijny trybunał.

TSUE orzekł, że prawo unijne nie stoi na przeszkodzie, żeby wyjątkowych okolicznościach, gdy wymagają tego względy słuszności, sądy krajowe mogły uwzględnić przedawnione roszczenia banku o zwrot kredytu frankowego.

Bankowcy zadowoleni z postanowień TSUE

– Sprawiedliwości stało się zadość. TSUE przerwał sen o darmowych mieszkaniach. Nie podważył on fundamentalnych zasad porządku prawnego. Banki zachowują prawo do odzyskania wypłaconego kapitału jako podstawowy element równowagi stron stosunku prawnego i mają prawo dochodzić roszczeń w sądzie poprzez składanie tzw. kontrpozwów – komentuje Tadeusz Białek, prezes Związku Banków Polskich.

W słowach szefa branżowej izby słychać uczucie ulgi i satysfakcji z wyroku TSUE. Bodaj po raz pierwszy od słynnego orzeczenia trybunału w sprawie Dziubaków z 2018 r.