TUI skraca dystans do Itaki

MAG
opublikowano: 16-12-2018, 22:00

Touroperator miał o 75 proc. więcej klientów, ale zysk nie ucierpiał — urósł o około 60 proc. Konkurencja może tylko pozazdrościć.

Tego lata TUI był na ustach wszystkich. Firma sprzedawała dużo i tanio. Widać to w wynikach za rok finansowy 2017/18 zakończony 30 września.

Spółka, którą w Polsce kieruje Marcin Dymnicki, zwiększyła liczbę klientów o 75 proc.! Konkurenci zanotowali trzykrotnie niższy wzrost.
Zobacz więcej

Stachanowiec

Spółka, którą w Polsce kieruje Marcin Dymnicki, zwiększyła liczbę klientów o 75 proc.! Konkurenci zanotowali trzykrotnie niższy wzrost.

— Liczba klientów w Polsce urosła o 75 proc. — do 840 tys. Przychody zwiększyliśmy o 60 proc. — do około 2,15 mld zł, wynik finansowy zanotował podobnej skali wzrost i wyniósł 20 mln zł — mówi Marcin Dymnicki, prezes TUI Poland, zastrzegając, że wyniki polskiej spółki są jeszcze w trakcie audytu.

Niemiecki touroperator, który w ubiegłym roku przeskoczył Rainbow, zmniejszył w ten sposób dystans do lidera, Itaki. Największe w Polsce biuro podróży miało 915 tys. klientów (wzrost o niecałe 20 proc.) i 2,5 mld zł przychodu wobec niemal 2,7 mld zł w 2017 r.

— Zysk podamy w lutym. Będzie zbliżony do ubiegłorocznego — mówi Piotr Henicz, wiceprezes Itaki, która w 2017 r. miała 23,3 mln zł zysku netto.

Rainbow, jedyny touroperator notowany na GPW, zwiększy w tym roku liczbę klientów do 501,8 tys., czyli o 21,6 proc. Przychody od stycznia do października urosły o 15,9 proc., do 1,5 mld zł, a zysk netto spadł z 43,9 mln zł do ok. 14 mln zł. Większość biur podróży miała kłopot. Po świetnej przedsprzedaży lata 2018, która zaczęła się jeszcze w ubiegłym roku, touroperatorzy zwiększyli ofertę. W wakacje przeceny były ogromne.

— Last minute dla nas też było słabe, ale ponieważ w first minuteniemal wypełniliśmy samoloty, udało się zwiększyć zyski — mówi Marcin Dymnicki.

Pod koniec sezonu z rynku wycofał się Small Planet Airlines, największy w 2017 r. przewoźnik czarterowy, z którego usług korzystało m.in. TUI.

— Koszty zapewnienia klientom transportu za pomocą innych linii nie były duże, wyniosły ok. 2 mln zł — informuje szef TUI Poland.

W przyszłym roku 90 proc. lotów firmy zrealizują Enter Air i Ryanair Sun. Na sezon Lato 2019 większość touroperatorów planuje ofertę na poziomie z tego roku, ale nie TUI.

— Także w przyszłym roku planujemy wzrost, choć niższy, o kilkanaście procent. Jesteśmy elastyczni. Dużo zależy od kursów walut i kosztów paliwa — mówi Marcin Dymnicki.

Twierdzi, że first minute sprzedaje się lepiej niż rok temu.

Agresywna polityka cenowa TUI, który obniżył ceny, postawił na agentów i salony oraz zaoferował tańsze Bułgarię, Egipt i Turcję, nie przysporzyła firmie popularności w branży. Polski Związek Organizatorów Turystyki zrzeszający m.in. Itakę, Rainbow i Neckermanna, wystosował nawet do swojego niemieckiego odpowiednika i do zarządu TUI list, w którym donosił o dumpingowych cenach polskiego oddziału.

Cały koncern TUI zanotował w ubiegłym roku finansowym wzrost przychodów o 6,3 proc. — do 18,5 mld EUR, a zysku operacyjnego o 10,9 proc. — do 1,15 mld EUR. Spółka najbardziej zwiększyła zyski na wycieczkach fakultatywnych (32,6 proc.), wycieczkach statkami (26,8 proc.) i hotelach (20,3 proc.). Spadek zysku zanotowała w jednym z trzech regionów — północnym obejmującym Wielką Brytanię i Skandynawię.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MAG

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy