Turcy nie kupią LOT

GN
opublikowano: 04-06-2012, 00:00

Turkish Airlines wycofał się z negocjacji ze skarbem. Zostali Chińczycy lub giełda.

Od pół roku Turkish Airlines negocjowały ze skarbem państwa zakup PLL LOT. W piątek wieczorem turecki przewoźnik wycofał się z rozmów. Tłumaczy, że akwizycja „miałaby ograniczony wpływ na realizację średnio i długoterminowych celów”.

Takie stanowisko zarządu może zaskakiwać, bo jeszcze niedawno mówił, że przejęcie polskiego przewoźnika idealnie wpisuje się w strategię.

Dla ekspertów fiasko negocjacji nie jest zaskoczeniem, bo już wcześniej przekonywali, że bez zmiany ustawy, która nakazuje skarbowi posiadać co najmniej 51 proc. głosów w LOT, trudno będzie znaleźć kupca. Inwestor strategiczny woli bowiem mieć kontrolę, a nie pakiet mniejszościowy. Co teraz?

— Wracamy do koncepcji B, czyli rozmów z innymi partnerami, którzy wyrażali zainteresowanie — mówi Magdalena Kobos, rzeczniczka resortu skarbu w rozmowie z PAP.

Na placu boju został jeden chętny. „Puls Biznesu” w ubiegłym tygodniu informował, że Rafał Baniak wiceminister skarbu przy okazji wizyty w Chinach spotkał się z szefem Air China. Jeśli i to podejście skończy się fiaskiem resort wróci do koncepcji wprowadzenia przewoźnika na giełdę.

LOT od kilku lat ma potężne straty, ale prezes zapowiada, że w tym roku będzie miał 52,5 mln zł zysku.

Jego atutem jest nowoczesna flota — jako pierwszy w Europe będzie miał Dreamlinery, z kolei krajowe loty obsługują nowe Bombardiery.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: GN

Polecane