Operatorzy mówią o rozkwicie, bo chętniej latają i urlopowicze, i ludzie biznesu. Trudno jednak wskazać, która grupa przynosi większy obrót.
Rewolucję w podniebnych podróżach spowodowało wejście na rynek tanich przewoźników. Jest to szczególnie widoczne w krajach takich jak Polska, gdzie społeczeństwo jest relatywnie mało zamożne.
— Zaczęli latać ludzie, którzy dotychczas nie korzystali z takich usług. Zaskakujące jest, jak duży udział w ogólnej liczbie pasażerów stanowią mieszkańcy mniejszych miast. Ciekawa jest też struktura wiekowa — wśród naszych klientów jest dużo młodych osób. Wcześniej nie mogli oni sobie pozwolić na loty, na które bilety kosztowały kilka tysięcy złotych — podkreśla Iza Bogus z Centralwings.
Potwierdza to Tomasz Dziedzic z Instytutu Turystyki, według którego wejście na polski rynek tanich linii lotniczych przede wszystkim powiększyło rynek. Korzystają na tym wszyscy przewoźnicy.
Na wczasy lub służbowo
Klientów linii lotniczych najogólniej podzielić można na dwie grupy: tych, którzy latają prywatnie, i tych korzystających z usług przewoźników w celach służbowych.
— Struktura pasażerska połączeń jest ściśle uzależniona od kierunku. Na trasach europejskich obserwujemy lawinowy przyrost liczby pasażerów latających służbowo albo Polaków latających do pracy w innych krajach UE — mówi Thorsten Bohg, dyrektor generalny Lufthansy.
Z kolei trasy transatlantyckie zdominowane są przez turystów i osoby odwiedzające rodziny w USA i Kanadzie.
Ci z korporacji…
Ważnym czynnikiem, który decyduje o wyborze przewoźnika, jest pewność i punktualność połączeń. Osoby latające w celach służbowych najczęściej wracają jeszcze tego samego dnia. A częste i regularne połączenia, o dogodnych godzinach, zaoferować mogą przede wszystkim tradycyjni przewoźnicy. Podobnie rzecz się ma z możliwościami komunikacyjnymi lotnisk. Te duże, na których lądują najwięksi, mają szybkie połączenia z centrum miast. Są także najwygodniejszym miejscem przesiadkowym. Duże znaczenie ma też poziom obsługi pokładowej oraz prestiż.
Zdaniem Tomasza Dziedzica, tanie linie lotnicze nie są w stanie odebrać tradycyjnym przewoźnikom biznesowej klienteli.
— Pasażerowie — przedstawiciele najwyższego szczebla kierownictwa wielkich koncernów — cenią sobie przede wszystkim pewność. Nie będą ryzykować, że samolot nie wyleci — przekonuje Tomasz Dziedzic.
Thorsten Bohg podkreśla jednak, że takie uogólnianie nie zawsze jest do końca prawdą.
— Dyrektorzy korporacji są najczęściej pasażerami tradycyjnych przewoźników, jeśli lecą w sprawach służbowych. Prywatnie... często korzystają z tanich linii — mówi.
…i ci z małych i średnich
Nie można też jednoznacznie stwierdzić, czyimi pasażerami są menedżerowie mniejszych firm. Wiadomo, że chętnie korzystają z tanich przewoźników przede wszystkim ze względu na niskie ceny biletów. Najlepszym przykładem są połączenia do Niemiec...
— Wpływa na to struktura polsko-niemieckich kontaktów gospodarczych. To głównie z niemieckimi firmami kooperuje nasz mniejszy biznes — uważa Tomasz Dziedzic.
Z drugiej strony, przedstawiciele małego biznesu to także ważny klient dla tradycyjnych przewoźników.
— Jest to najdynamiczniej rosnąca grupa klientów. Dlatego przygotowujemy specjalne programy lojalnościowe, których grupą docelową nie są indywidualni klienci, ale właśnie małe i średnie przedsiębiorstwa — zapewnia Thorsten Bohg.
Podobną strategię przygotowuje tani przewoźnik — Centralwings.
W turystach siła
Wciąż jednak najważniejszą grupę klientów stanowią pasażerowie latający w celach prywatnych. Iza Bogus twierdzi, że stanowią oni blisko 55 proc. pasażerów.
Dla tanich przewoźników, operujących na trasach łączących Europę Środkową z Zachodnią, istotną klientelę stanowią weekendowi turyści. Zmieniająca się sezonowo moda na poszczególne miasta sprawia, że na rentowności zyskują kolejne połączenia.
— Kiedyś oblężenie angielskich turystów przeżywała Praga. Teraz coraz więcej osób odwiedza Kraków — zauważa Iza Bogus.
Dodatkowo na korzyść niskokosztowych linii lotniczych działa wysoka wrażliwość pasażerów-turystów na cenę. Są oni skłonni zrezygnować z komfortu i punktualności na rzecz taniego biletu.
Turyści są kluczową grupą klientów dla lotów czarterowych.
— Są trasy, na których jedynymi połączeniami są loty czarterowe — przyznaje Rafał Gontar z Chapman Freeborn.